Dodano 11 lat temu

Sardynia – Przygoński i Dąbrowski w czołówce

(Brak opinii)

Już pierwszy etap rajdu pokazał jak bardzo odmienna jest eliminacja na Sardynii od pozostałych figurujących w kalendarzu Mistrzostw Świata. Trudna nawigacja i kręte kamieniste szlaki to warunki, w których najlepiej odnajdują się lokalni zawodnicy. To oni właśnie nadają tempa w tym rajdzie.

 

Bardzo szybko i technicznie pierwszy etap pojechał Kuba Przygoński. W generalce uplasował się dwie pozycje za Helderem Rodgiguesem, z którym rywalizuje o punkty do Mistrzostw Świata.

 

Jeździmy po ścieżkach między kamieniami i drzewami. To troszeczkę inny teren niż ten, który lubię, czyli wydmy i piasek. Zaczynam się przyzwyczajać do mojego mniejszego motocykla. Lepiej czuję go przy hamowaniu, a to oznacza, że będzie można je opóźniać i robić lepsze czasy. Kontroluję tempo Rodriguesa, to najważniejsze w kontekście walki o punkty – powiedział Kuba Przygoński.

 

Etap był podzielony na dwa odcinki specjalne. Pierwszy był bardzo trudny i występowało na min wiele stromych podjazdów. Nie pojechałem tam za szybko, źle się czułem i nie mogłem wyczuć motocykla. Dopiero w punkcie assiestance wziąłem proszek przeciwbólowy i znalazłem swoje tempo. Zająłem siedemnaste miejsce w generalce po drugim przejeździe. Zapewne w miarę upływu kilometrów będę robił coraz lepsze czasy –  dodał Jacek Czachor

 

Paradoksalnie na tych zawodach szybko jadą zawodnicy, którzy nic nie znaczą na innych rajdach. Dzisiaj trochę pobłądziłem, pomimo tego dobrze mi się jechało. Te rajd jest świetnym treningiem, zarówno pod kątem wydolnościowym jak i technicznym. Dodatkowo jest spore wyzwanie nawigacyjne – komentował Marek Dąbrowski.

Dodaj komentarz