Dodano 11 lat temu

Rajd Tunezji: ORLEN Team w czołówce

(Brak opinii)

Kuba Przygoński do etapu przystąpił nie w pełni sił. Od dwóch dni walczy z zapaleniem oskrzeli. Pomimo tego osiągnął bardzo dobry etapowy czas, a jego strata do lidera Heldera Rodriguesa wynosi zaledwie 3’15.

 

Mam problemy zdrowotne i za sobą dwie nieprzespane noce. Biorę mnóstwo lekarstw i mam nadzieję, że niebawem odzyskam formę. Dzisiejszy odcinek pojechałem mimo to w miarę dobrze. To był dla mnie również pierwszy OS, na czterysta pięćdziesiątce, na którym występowały partie kamieniste. Motocykl sprawował się tam rewelacyjnie, da się nim jechać naprawdę szybko i dobrze się prowadzi – mówił Kuba Przygoński.

 

Zjechałem z trasy i straciłem około minuty. Spodziewałem się łatwiejszego OSu na sam początek rajdu, organizator wytyczył jednak bardzo ciężką fizycznie trasę. Poszło dobrze i jest wysoka pozycja – dodał Marek Dąbrowski.

 

Jacek Czachor uległ niegroźnej wywrotce. Koło jego motocykla ugrzęzło w kopnej wydmie i zawodnik ORLEN Team przeleciał przez kierownicę. Szybko się podniósł i wrócił do stawki, operacja wydobywania motocykla z wydmy okazała się jednak bardzo wyczerpująca. 

 

Dobrze nawigowałem i utrzymywałem niezłe tempo. Odcinek był bardzo trudny. Było dużo nawianego piachu na szlak. Na jednej z wydm miałem niegroźny wypadek. Motocykl obrócił się do góry kołami, a ja wpadłem twarzą w piach. Ziarnka były wszędzie. Pozbierałem się szybko i pojechałem dalej. Tutaj trzeba bardzo uważać, gdyż wydmy są niewysokie i niejednokrotnie się urywają. Trzeba też uważać kiedy jedzie się z niedużymi prędkościami. Piach jest miałki i łatwo o zakopanie przedniego koła, a to najczęściej kończy się wypadkiem – dodał Jacek Czachor.

 

Wyniki po I etapie Rajdu Tunezji

 

  1. Rodrigues                   3:52’01
  2. Lopez                         +3’09
  3. Przygoński                 +3’15
  4. Czachor                     +16’22
  5. Dąbrowski                  +18’15

Dodaj komentarz