Zespół Aruba Ducati, dzięki zwycięstwu Chaza Daviesa w obu wyścigach francuskiego weekendu, zapisało się trwale w pamięci kibiców.

Warto zaznaczyć, że spośród 7 zwycięstw w sezonie 2016, wygrana w obu wyścigach SBK w Magny Cours była trzecim podwójnym zwycięstwem kierowcy Ducati, w sezonie 2016.

 

Sobotni wyścig był prawdziwym majstersztykiem strategii i niesamowitych umiejętności Daviesa. Po zajęciu trzeciego miejsca w Superpole, w deszczową pogodę, Chaz wraz z zespołem zadecydowali o wykorzystaniu w wyścigu opon „intermediate”, w odróżnieniu do reszty stawki która zdecydowała się na opony typu „wet”.

Ta odważna decyzja przyniosła szybko oczekiwany rezultat pomimo, że początkowej fazie wyścigu, kierowca Aruba Ducati miał momentami kłopot by dogonić pierwszą dziesiątkę. Ta sytuacja szybko uległa zmianie. Tor przesychał, rywale zjeżdżali do pit-stopu na zmianę opon, a Chaz Davies odzyskiwał utracone miejsca, w efekcie zdobywając swoje szóste w sezonie zwycięstwo z przewagą niesamowitych dziesięciu sekund nad rywalami.

 

W niedzielę, na suchym torze Davies toczył zaciętą batalię z kierowcami Kawasaki. Ducati z numerem 7, od maszyn Johnathna Rea i Toma Sykesa dzielił dystans 2 sekund. Podobna sytuacja trwała aż do 17 okrążenia, kiedy to Chaz Davies wyprzedził obu rywali i objął prowadzenie, które utrzymał aż do końca wyścigu.

 

Chaz Davies:

„To nie było takie proste na jakie wyglądało, jednak kiedy tylko nadarzyła się okazja, wykorzystałem ją. Szczerze nie spodziewałem się, że tak to będzie wyglądać. Bardzo ciężko było mi wyprzedzać Kawasaki, zupełnie nie wiedziałem jak się do tego zabrać dopóki nie podjąłem ryzyka. To bez wątpienia był jeden z najważniejszych weekendów w mojej karierze, bo zwyciężaliśmy w totalnie skrajnych warunkach. To prawdziwe owoce ciężkiej pracy całego zespołu.”

 

Davide Giugliano, po tym jak doznał kontuzji barku podczas treningów, nie brał udziału w sobotnim i niedzielnym wyścigu.

Obecjie, po francuskim GP tylko 33 punkty dzielą Chaza Daviesa od 2 pozycji w klasyfikacji generalnej WSBK 2016.

Dodaj komentarz