Nie da się pojechać gdziekolwiek dalej bez bagażu. Każde z nas, ma listę bardziej lub mniej potrzebnych klamotów, ciąganych ze sobą po świecie. Poniżej zestawienie moich niezbywalnie koniecznych, poprawiających samopoczucie i komfort podróżowania gadżetów. Bez nich nie przekręcam kluczyka w stacyjce 🙂

  1. kiedy drogi co roku zmieniają swój status, powstają nowe, stare są remontowane i w ogóle dzieje się dużo w infrastrukturze, GPS jest niezbędny motocykliście. Szczególnie w dużych miastach, których nie chcemy beznamiętnie przejechać a zobaczyć z motocykla to i owo. Przed wyjazdem aktualizuję mapy do jak najnowszych.

1. GPS

Mamy czasy, kiedy drogi co roku zmieniają swój status. Powstają nowe nitki, stare są remontowane i w ogóle dzieje się dużo w infrastrukturze. GPS jest niezbędny motocykliście jadącemu w nieznane. Szczególnie w dużych miastach, których nie chcemy beznamiętnie przejechać a zobaczyć z motocykla to i owo. Przed wyjazdem aktualizuję mapy do jak najnowszych

2. Mapy papierowe.

Świetnie współpracują z GPS, pokazując szerszą perspektywę tego co na wyświetlaczu nawigacji. Dzięki papierowej mapie nie pominiemy atrakcyjnej trasy, punktu widokowego albo obiektu wartego naszej uwagi. Warto co jakiś czas kupić nową, nawet jeśli stara jeszcze się nie rozpada.

3. Smartfon

Niezastąpione narzędzie w podróży. Może służyć za wyżej wymienione mapy papierowe i nawigację. Ma jednak o wiele więcej zastosowań. Różne aplikacje pozwalają na wyszukiwanie noclegów, jadłodajni, kantoru albo bankomatu. Oczywiście w większości przypadków potrzebne jest połączenie internetowe. Nowoczesny smartfon, robi też całkiem dobre zdjęcia i to z geotagowaniem. Dzięki temu, możemy przypomnieć sobie gdzie urwała się nam wizja na biesiadzie. Nagrywa też filmy i pozwala robić notatki. To absolutne minimum możliwości jak każdy wie. Nie rozstaję się z nim nawet w namiocie, bo służy też za żyrandol, kiedy czytam albo piszę.

4. Zeszyt

Antagonista smartfona. Narzędzie do notatek. Nie psuje się, nie ma baterii, nie ma zawodnej pamięci i jest taki… organiczny. To zapisany zeszyt wyprostuje po czasie nasze wspomnienia, przywoła prawdę o tym co myśleliśmy i nie pozwoli zapomnieć szczegółów z podróży. Jedyną częścią zamienną jest długopis, który może się wypisać.

5. Aparat fotograficzny

Dla mnie jest to rzecz niezbędna z prostej przyczyny. Lubię zapamiętywać w ten sposób chwile, które w jesienną słotę przywołują wspomnienia i dają jeszcze więcej energii do planowania następnych wyjazdów. Aparatem da się zrobić nieporównywalnie lepsze fotografie i mimo, że jest mniej poręczny od smartfona, zawsze jest ze mną.

6. Kamera

Sportowa kamera zajmuje mało miejsca, jest odporna na warunki atmosferyczne i daje możliwość zapisania ruchomego obrazu nawet z jadącego motocykla. Stanowi nieodzowny drobiazg dla kogoś, kto lubi i potrafi po powrocie zmontować świetną pamiątkę z wyprawy. Ale uwaga! Czas pracy nad materiałem, może wielokrotnie przekroczyć czas poświęcony na wyprawę.

7. Dętki/zestaw naprawczy opon/ pompka elektryczna na 12V

Mimo sporych gabarytów, to w razie kapcia jestem niezależny. Wprawne ręce naprawią kiszkę w 20 minut. Nie ruszam się bez tego zestawu, nawet jadąc za miasto. Łyżka do opon może służyć za młotek do wbijania opornych śledzi namiotu, albo można ją podłożyć pod podnóżek motocykla na grząskim podłożu. Pompka, oprócz koła, napompuje materac jeśli się na takim śpi.

8. Narzędzia

Podstawowe narzędzia do motocykla zabiera chyba każdy w podróż. Jeśli dobierze się je odpowiednio, nie trzeba taszczyć ze sobą kilogramów żelastwa. Motocykl to przeważnie 5 może 6 kluczy nasadowych, przedłużka i śrubokręt gwiazdkowy. Dzięki temu w razie potrzeby sami wymienimy olej, zmienimy oponę, filtr powietrza albo… pomożemy komuś na trasie.

9. Multitool

Wynalazek na każdą okazję. Można nim otworzyć puszkę, wystrugać patyk na kiełbasę do ogniska, naprawić coś i przeciąć. Upolować i oporządzić jedzenie nie tylko z marketu.

10. Srebrna taśma/trytytki/kleje

W zasadzie to najważniejsze elementy niezbędnego bagażu. Jak każdy wie, taśma dobrej jakości potrafi to samo co spawarka a trytytki zastąpią każdą śrubę. Klej „kropelka” sklei każde pęknięcie a dwuskładnikowy klej, dosztukuje kawałek miski olejowej w razie draki.

11. Apteczka

Pomijając fakt, że w niektórych krajach jest obowiązkowym wyposażeniem motocykla, dodaje punkt do dobrego samopoczucia. Czasem pomaga przetrwać gorsze chwile po nieświeżym jedzeniu albo ratuje przed zejściem od kociokwiku. W podróże bardziej egzotyczne, uzupełniam ją apteczną chemią. Na przykład płyn do płukania oczu, proszki osłonowe z kulturami bakterii, coś w razie uczulenia, mimo że uczulony nie jestem. Woda utleniona czy spirytus, świetnie się sprawdzają przy dezynfekcji rany, albo maszynki do golenia przed goleniem.

Oczywiście to tylko mała część drobiazgów, które się zabiera ze sobą. Że nie wspomnę o namiocie czy zapasie benzyny.
CF

Dodaj komentarz