Dodano 11 lat temu

Wymiana uszczelniaczy przedniego zawieszenia

(Brak opinii)

Kiedy zaobserwujemy pierwsze oznaki „pocenia się” uszczelniaczy przednich amortyzatorów, nie odwlekajmy ich wymiany. Ma to ogromy wpływ na nasze bezpieczeństwo i nie chodzi tu jedynie o nie właściwą amortyzację. Na początku pojawiający się na lagach olej powoli zaczyna coraz bardziej się sączyć aż dostaje się do klocków chamulcowych czy cieknie wręcz na oponę. O konsekwencjach jakie niesie za sobą olej na wymienionych elementach nie muszę się chyba rozpisywać.

Wymiana uszczelniaczy i zarazem oleju w przednim zawieszeniu nie jest  operacją skomplikowaną ani czasochłonną. Sprawny majsterkowicz zaprzyjaźniony z narzędziami powinien ją przeprowadzić w przeciągu godziny w warunkach garażowych.

Poniżej postaram się opisać krok po kroku czynności jakie należy wykonać podczas tej operacji. Napewno przekazane instrukcje i wskazówki wraz z załączonym materiałem zdjęciowym powinny Wam przyspieszyć i ułatwić wykonanie tej naprawy. Dla niektórych z Was materiał ten może pomóc w podjęciu decyzji o samodzielnym wykonaniu tej czynności.

Zdjęcie nr 1 przedstawia jak w prosty sposób przygotować sobie motocykl wyposażony jedynie w stopkę boczną. Najlepiej przygotować sobie jakiś drewniany klocek do podstawienia pod spodem. Motocykl zaparty wówczas jest zarówno na stopce jak i drewnianym klocku co zapewnia jego stabilność i unosi przód motocykla na wymaganą do demontażu koła wysokość (około 10cm w przypadku dużego motocykla).

Podstawową czynnością jaką należy wykonać w pierwszej kolejności jest demontaż wszelkich zbędnych elementów z amortyzatorów (zaciski, mocowania przewodów i błotnik). Przedtawiają to zdjęcia nr 2 i 3. Po wykonaniu tych czynności należy zdemontować przednie koło.

Następnie należy unikając demontażu owiewek (konstrukcja zwykle na to pozwala) poluzować śruby zaciskające lagi w dolnej i górnej półce zawieszenia. Przedstawiają to zdjęcja nr 4 i 5. Przy czym należy pamiętać o wstępnym poluzowaniu kapsla wlewu oleju do lag przed poluzowaniem zacisku w górnej półce. Dotyczy to lag zakończonych wkręcanym korkiem wlewu oleju. W prostszych modelach korek jest wciskany i zabezpieczony pierścieniem. Aby go zdemontować należy wciskając go wyciągnąć pierścień po czym sprężyna powinna wypchnąć go do góry.

Kiedy mamy już wyciągnięty amortyzator, odkręcamy go do góry nogami i odkręcamy korek spustowy. Zwykle jest to śruba imbusowa z miedzianą podkładką uszczelniającą. Natępnie zlewamy stary olej w uprzednio przygotowane naczynie. Powinniśmy wówczas wykręcić do końca korek wlewu i zapompować lagą ściskając ją i rozciągając kilkakrotnie do całkowitego opróżnienia z oleju.

Następnie używając najlepiej płaskiego śrubokręta zdejmujemy pierścień zabezpieczający przed kurzem. Pod nim znajduje się metalowy pierścień zabezpieczający uszczelniacz. Po jego zdemontowaniu, również za pomocą śrubokrętu rozciągamy energicznie lagi ciągnąc za górną część amortyzatora i trzymając jednocześnie dolną. Po kilku, kilkunastu energicznych ruchach uszczelniacz pozostanie wybity i amortyzatory będą rozłożone.  Co widać na zdjęciach nr 6 i 7.

Kolejną czynnością powinno być pieczołowite wyczyszczenie elementów zarówno z zewnątrz jak i od wewnątrz. Następnie rurę nośną wkładamy w rurę zewnętrzną i nakładamy we właściwy sposób, lekko posmarowany olejem, nowy uszczelniacz. Do jego nabijania najlepiej posłużyć się starym, który nakładamy na nowy co chroni go przed mechanicznymi uszkodzeniami podczas nabijania. Nabijać najlepiej poprzez specjalne prowadnice ale wykorzystując stare uszczelniacze możemy dobrać  rozmiarem jakikolwiek kawałek rury bądź nabijać bezpośrednio młotkiem udeżając z wyczuciem równo z każdej ze stron powoli obracając lagą i wykonując ruchy posuwiste młotkiem wzdłuż lagi. Po nabiciu na odpowiednią głębokość, pozwalającą na montaż pierścienia zabezpieczającego, stary uszczelniacz najlepiej wyciągnąć używając płaskiego śrubokręta. Następnie należy włożyć uszczelniacze zabezpieczające przed kurzem oraz sprężyny. Wówczas należy odwrócić lagę w celu zakręcenia korka spustowego oleju. Kolejnym etapem jest zalanie tak przygotowanego amortyzatora zadaną ilością oleju o odpowiedniej gęstości. Zwyczajowo jest to 10W, a ilość oleju podają książki serwisowe (w objętości bądź odległości górnej krawędzi lagi od lustra oleju w centymetrach). Dane te dotyczą amortyzatorów ściśniętych i z wyjętymi sprężynami. Z doświadczenia wiem, wyjdzie dokłądnie ta sama ilość oleju kiedy ściśniemy lagi z włożonymi sprężynami i zalejemy olej po krawędź.

Po zalaniu rozciągamy lagi i zakręcamy korek wlewu. Następnie dobrze jest ścisnąć kilkakrotnie lagę swoim ciężarem w celu sprawdzenia poprawności działania oraz ewentualnych wycieków. Następnie zostaje nam już tylko przeprowadzić tą samą operację w drugiej ladze i odwrócić kolejność czynności wykonanych przy demontażu przodu.

Powodzenia w samodzielnych pracach serwisowych, a jeśli ktoś nie czuje się na siłach lub ma motocykl na gwarancji zapraszam do autoryzowanego serwisu.

Dodaj komentarz