Aż szkoda, że organizowany jest co dwa lata. Zjeżdżają się tam posiadacze nie tylko Sokołów i zabytkowych maszyn, ale również współczesnych motocykli i zapewniam, że wszyscy uczestnicy mają powody, aby czuć się równie ważnie. Nie da się odczuć jakiegokolwiek „zadzierania nosa” przez właścicieli Sokołów, choć to najzacniejsze maszyny. Wszyscy świetnie się bawią. Pogoda sprzyjała uczestnikom zarówno na trasie jak i przez całe trzy dni imprezy. Chłopaki z klubu Sokół przygotowują zawsze perfekcyjną imprezę i dbają, żeby uczestnicy nigdy się nie nudzili. Podobnie jak w poprzednich latach, tak i na tym zlocie, uczestników zabawiało wiele świetnych, znanych kapel w tym: Hetman, Normalsi, D Tails z Białorusi, Manhattan  44, No Problem, GO NAKED, Kuśka Brothers. Można było zobaczyć prześmieszne skecze kabaretu Truteń z Zakopanego. Zabawa i tańce przy ognisku trwały jak zawsze do białego rana. Oczywiście jak na zlot motocyklowy przystało była zorganizowana parada motocyklowa. Po paradzie odbyło się sporo konkursów sprawnościowych z nagrodami. Na szczególną uwagę zasługuje, bardzo poprawnie zorganizowany rajd na orientację, tylko dla posiadaczy maszyn zabytkowych. Niedzielny poranek, choć z bólem głowy;) rozpoczęty był od śniadanka na koszt Prezydenta B.M. Sokół, następnie uczestnicy imprezy licznie zgromadzili się ku zdziwieniu lokalnych mieszkańców w miejscowym kościele na Mszy Świętej w intencji kierowców. Motocykliści mogli liczyć jak zawsze na pamiątkowe znaczki i koszulki z VII Zlotu Motocykli Sokół w Czersku. Podsumowując: całą imprezę oceniam za bardzo udaną i polecam wybranie się tam. Jest tylko jeden, ale za to wielki minus: do kolejnego Zlotu Sokołów trzeba czekać 2 lata.
P.S. Do Prezydenta B.M. Sokół: Zachęcam do dopisania imprezy do kalendarza w 2011 roku w Motocyklista.info – to proste:).

Dodaj komentarz