Dodano 10 lat temu

Gryf Party w Liwie – urocze wspomnienia

(Brak opinii)

Impreza odbyła się na terenie zamku – zbrojowni Książąt Mazowieckich w miejscowości Liw koło Węgrowa.

Już o godzinie 15 można było zarejestrować się na bramie wjazdowej, rozbić namiot na polu namiotowym i zostawić motocykl na pilnie strzeżonym parku maszyn. Koncert zaczęły się już od 18.00 i z całą pewnością mogę powiedzieć że spodobały by się każdemu, bo właśnie ten zlot słynie ze świetnej muzyki.

Grały dla nas takie grupy jak: Gienek Loska ze swoim bandem, grupa Krzak, Livintroll, Outside, Upstream, At the Lake, assBest, Panta Koina, Wolfshade, i wiele innych. Atrakcji było co nie miara. Nie mogło zabraknąć oczywiście nocnej parady z pochodniami do Węgrowa. Można było podziwiać piękno zabytkowych motocykli w specjalnie oddzielonym miejscu. Organizatorzy zadbali o atrakcje takie jak zwiedzanie zamku, przelot motolotnią, spływ kajakowy rzeką Liwiec, rajd krajoznawczy ,,Szlak doliny Liwca,,, gdzie trasa liczyła 40 km. Można było obejrzeć świetnie przygotowane pokazy pirotechniczne i pokaz Bractwa Rycerskiego Miecza i Łuku ziemi Mińskiej.

Nie zabrakło także jak co roku licytacji charytatywnej na rzecz Domu Małego Dziecka. W scenerii zlotu można było zobaczyć siebie na zdjęciach z przed 10 lat na wielkim telebimie rozstawionym obok sceny. Ale to nie wszystkie atrakcje jakie czekały na nas;) Na Terenie zlotu można było zrobić sobie tatuaż dzięki chłopakom ze studia Aerografu i Tatuażu z Radomia. Był „Boxer”, Mechaniczny byk i masę stoisk z gadżetami i odzieżą motocyklową.

Sobotnie imprezowanie uświetniły konkursy z naprawdę cennymi nagrodami. Około godziny 23.00 można było liczyć na atrakcję nazwaną przez Gryfów „Frywolne Kokoty” czyli striptiz po którym zupełnie nie oczekiwanie wybuchł pokaz fajerwerków co zrobiło wrażenie na uczestnikach;). Impreza trwała dalej przy ognisku, pod sceną, na polu namiotowym i przy stolikach. Gdy obudziliśmy się w niedzielny poranek można było liczyć na świeży jogurt lub kefir roznoszony przez chłopaków z klubu Gryf. Podsumowując jestem pewien ze każdy kto wybierze się na ten zlot w 2012 roku nie będzie żałował i wróci tam jeszcze nie raz.

Dodaj komentarz