Dodano 11 lat temu

Wypadek na IV etapie Rajdu Tunezji

(Brak opinii)

Wg obecnej klasyfikacji odcinka specjalnego najlepszy czas osiągnął kapitan ORLEN Team Jacek Czachor, drugi był Kuba Przygoński ze stratą zaledwie jednej sekundy, a trzeci Marek Dąbrowski, który był wolniejszy od Czachora o 5 sekund. Te wyniki zostaną jednak skorygowane po odjęciu czasu pozostałym zawodnikom, którzy pomagali Lopezowi. 

 

Czwarty odcinek specjalny biegnący z Ksar Chilane do Ras El Oued liczył 219 kilometrów. Do wypadku Lopeza doszło na sześć kilometrów przed metą. Do tego czasu zawodnik z Chile nadawał tempa rywalizacji i zdecydowanie odskoczył od pozostałych.

 

Startowałem z pierwszej pozycji i otwierałem trasę. Był to bardzo szybki odcinek po kamieniach – komentował Jakub Przygoński. – Lopez dogonił mnie, wyprzedził i za nim się trzymałem. W pewnym momencie zniknął mi z zakresu wzroku. Niestety sześć kilometrów przed metą uległ poważnemu wypadkowi. Zatrzymałem się przy nim i włączyłem systemy bezpieczeństwa. Zaraz później nadjechał Helder Rodrigues i również zaczął pomagać. Ja wówczas zdecydowałem się jechać na metę, która była bardzo blisko i tam zawiadomić służby medyczne. Z tego, co się dowiedziałem Lopez ma złamaną kostkę, rękę i połamane kilka żeber. Mam nadzieję, że wszystko będzie z nim w porządku.

 

Ciekawa rywalizacja toczy się pomiędzy Jackiem Czachorem, a jadącym motocyklem o większej pojemności jego kolegą z zespołu Markiem Dąbrowskim. Dzisiaj Czachor okazał się minimalnie szybszy jednak jutro będzie musiał otwierać trasę i nawigować.

 

Dzisiaj jechaliśmy po szlakach, gdzie było sporo nawianego piachu i ostrych kamieni. Początkowo etap był wymagający nawigacyjnie, później nastąpiła sekcja szybkich partii. OS kończył się krętymi serpentynami. Tam właśnie wypadek miał Lopez. Gdy do niego dojechałem, na miejscu było już sporo zawodników, którzy mu pomagali. Pojechałem do mety i wygrałem z Markiem o 5 sekund. Jutro startuję pierwszy i otwieram stawkę. Walczę jeszcze z Jordim Viladoms, nad którym mam bezpieczną  przewagę. Awansowałem na trzecią pozycję w generalce rajdu i musze to utrzymać – mówił Jacek Czachor.

 

Jacek jedzie rzeczywiście bardzo szybko. Dzisiaj między nami jest tylko 5 sekund różnicy. Kilkakrotnie jechałem w jego kurzu. Najwyraźniej podkręcamy nawzajem swoje tempo. Dla mnie jest jednak ważniejszy wynik w klasie Open i jego właśnie będę bronił  – dodał Marek Dąbrowsk.

 

Wyniki etap IV Rajd Tunezji

 

           

  1. Czachor          2:17:24           
  2. Przygoński     +0’01
  3. Dąbrowski      +0’05
  4. Lucchese        +17’30
  5. Markit            +32’32

Dodaj komentarz