24 maja Warszawska Górczewska stała się mekką motocyklistów z całego regionu. To właśnie tu, w salonie Harley-Davidson Defender, odbyła się jedna z najbardziej wyczekiwanych imprez otwarcia sezonu – i trzeba przyznać: było grubo! Redakcja Motocyklisty – w składzie Adam Wieczorek i Artur Wajda – była na miejscu, żeby wszystko dla Was uwiecznić.

Już od godziny 15:00 teren wokół salonu zaczął zapełniać się dziesiątkami motocykli – głównie Harley’ów, ale nie brakowało też innych ciekawych maszyn. Panowała wyjątkowa atmosfera – pełna luzu, pozytywnej energii i pasji do dwóch kółek.
Nowe modele, promocje i partnerzy
W salonie można było z bliska przyjrzeć się najświeższym modelom motocykli Harley-Davidson, a na gości czekały specjalne promocje na akcesoria, odzież i wyposażenie – wszystko zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami. Na miejscu obecni byli również partnerzy wydarzenia, tacy jak Bryki z Ameryki, Sakura Motors, Warszawski Błysk, TMT Sport, Nine Hills Motorcycles czy studio tatuażu Atlanta Tattoo.
Jedzenie, napoje i muzyka na żywo
Nie zabrakło też muzycznych i kulinarnych atrakcji – na miejscu czekał food truck z pysznym jedzeniem, były zimne napoje i coś mocniejszego dla tych, którzy zostali dłużej. Na scenie wystąpili Mr. Geno & Mr. Jack oraz Anna Gliszczyńska, serwując solidną dawkę rocka, bluesa i autorskiego brzmienia. Ich koncerty były jednym z największych hitów dnia – wielu uczestników ruszyło do tańca, a klimat był iście festiwalowy.

Zakończenie z klimatem – integracyjna Garage Party
Punktem kulminacyjnym dnia była wieczorna impreza integracyjna w garażach – tzw. Garage Party. Wspólna zabawa z zespołami, uczestnikami i wszystkimi partnerami wydarzenia trwała do późnych godzin wieczornych. Światła, muzyka, motocykle i rozmowy do późna stworzyły niezapomnianą atmosferę.
Było wszystko, co powinno być na dobrym motocyklowym rozpoczęciu sezonu:
– masa motocykli,
– świetna pogoda,
– nowinki ze świata Harley’a,
– koncerty na żywo,
– jedzenie, picie i uśmiechnięci ludzie.
Dla takich chwil właśnie żyjemy jako motocykliści. Już nie możemy się doczekać kolejnych wydarzeń, a tymczasem – do zobaczenia na trasie!























