Dostałem na weekend do jazdy nową odsłonę Triumpha Tridenta, z limitowanej edycji. Wszystko byłoby fajnie, gdyby nie fakt, że motocykl był na dotarciu (gdy go brałem nie miał przejechanych nawet 200 km), tak więc jazda była raczej spacerowa, ale mogłem zapoznać się z tym motocyklem.
Początkowy okres docierania jest bardzo ważny, więc obchodziłem się z silnikiem jak z jajkiem. O jego osiągach niewiele mogę powiedzieć poza tym, że byłem pod wrażeniem kultury pracy silnika i skrzyni biegów.
Motocykl napędza silnik trzycylindrowym DOHC o pojemności 660 cm³, chłodzonym cieczą, który osiąga moc maksymalną 81 KM przy 10 250 obr./min. i moment 64 Nm przy 6250 obr./min. Aby poczuć radość z jazdy trzeba go mocno „kręcić” czyli jeździł na wysokich obrotach silnika. Nic to jednak dziwnego w tego typu motocyklu. Mając motocykl na dotarciu niewiele z tego wypróbowałem.
Nieco więcej mogę powiedzieć o podwoziu, prowadzeniu motocykla i wykonaniu całości. Dwa dni to niewiele, ale na tyle, na ile obejrzałem ten motocykl, mogę powiedzieć, że jego wykonanie jest bardzo staranne. Często firmy w drobnych rzeczach lubią iść na skróty lub oszczędzać, w Triumphie tego nie ma i bardzo to cienię, bo to uczciwe podejście do klienta. Owszem, ta uczciwość kosztuje, ale warto.
Motocykl jest naszpikowany elektroniką, ale dwa dni to za mało, aby połapać się, co czemu służy i w czym pomaga. Nie jestem miłośnikiem elektroniki w motocyklu, więc nawet nie próbowałem tego zgłębiać. Ale elektronika wyszła mi naprzeciw i szybko, dość intuicyjnie, opanowałem sporo funkcji.
„Funkcje takie jak Triumph Shift Assist, tempomat, zoptymalizowany system przeciwblokujący hamulce w zakrętach oraz zoptymalizowane sterowanie trakcją podnoszą wydajność i pewność siebie na nowy poziom” – to zdanie zaczerpnąłem z fabrycznego opisu. W materiałach reklamowych producent kładzie duży nacisk na elektronikę w tym motocyklu, podkreślając, że „jest ona skupiona na potrzeby kierowcy” – zarówno w odniesieniu do sterowania silnikiem, jaki i w kontroli trakcji. Motocykla ma trzy tryby jazdy – Road, Rain i Sport.
Symbolika malowana na egzemplarzach tej wersji, ma być hołdem dla motocykla „Slippery Sam”, który pięciokrotnie (w latach 1971-1975) zwyciężał w wyścigach na wyspie Man. „Slippery Sam” napędzany był trzycylindrowym silnikiem Triumpha Tridenta 750 cm³.
Triumph Trident 660 Triple Tribute Edition jest precyzyjny i zwinny w manewrach, na co zapewne ma wpływ m.in. mały rozstaw osi – 1401 mm. Daje poczucie pewności (to lubię!). Zawieszenia i hamulce – w porządku, niewiele można było je sprawdzić w dwa dni. Pozycja podczas jazdy jest przyjemna, lusterka z dobrą widocznością, przełączniki – są. Stylistyka ciekawa i przemyślana. Motocykl gotowy do jazdy waży 190 kg, czyli to dobry wynik.
Jak informował wiosną zeszłego roku producent, ta wersja miała być dostępna tylko przez rok (mija już półtora od tej deklaracji), więc pewnie za jakieś 30 – 40 lat będzie on bardzo poszukiwany przez kolekcjonerów. Dziś cena tej wersji zaczyna się od 41 900 zł.
Podsumowując – to był miły weekend, gdyż dane mi było obcować ze starannie wykonanym motocyklem, o dobrym prowadzeniu. Może kiedyś nadarzy się jeszcze okazja dosiąść go z dotartym silnikiem i sprawdzić osiągi…
ZALETY
– dopracowanie szczegółów
– zwinność i precyzja
– lekkość prowadzenia
WADY
– cena
| Cena (09/2025): | od 41 900,00 zł |
| SPECYFIKACJA | |||
| SILNIK | |||
| Rodzaj | Chłodzony cieczą, 12-zaworowy, DOHC, z 3 cylindrami w układzie rzędowym | ||
| Pojemność | 660 cm³ | ||
| Średnica | 74.0 mm | ||
| Suw | 51.1 mm | ||
| Stopień sprężania | 11.95:1 | ||
| Maksymalna moc | 81 KM / (59.6 kW) przy 10 250 obr./min | ||
| Maksymalny moment obrotowy | 64 Nm przy 6 250 obr./min | ||
| Układ zasilania | Elektroniczny sekwencyjny wielopunktowy wtrysk paliwa z elektroniczną kontrolą przepustnicy | ||
| Układ wydechowy | Stal nierdzewna, system głowicowy 3-1, tłumik ze stali nierdzewnej montowany z boku | ||
| Układ napędowy | Łańcuch X-ring | ||
| Sprzęgło | Mokre, wielotarczowe, slip & assist | ||
| Skrzynia biegów | 6 biegowa | ||
| PODWOZIE | |
| Rama | Rama obwodowa z rur stalowych |
| Wahacz | Obustronnie, odlewane ze stali |
| Przednie koło | 5 szprychowe, odlewane z aluminium, 17 x 3.5 cala |
| Tylne koło | 5 szprychowe, odlewane z aluminium, 17 x 5.5 cala |
| Przednia opona | 120/70R17 |
| Tylna opona | 180/55R17 |
| Przednie zawieszenie | 41 mm odwrócony widelec Showa z rozdzieleniem funkcji (SFF-BP), skok 120 mm |
| Tylne zawieszenie | Showa monoshock RSU, z regulacją napięcia wstępnego, skok 130 mm |
| Przedni hamulec | Podwójna, 310 mm tarcza, dwu-tłoczkowe, przesuwne zaciski, OC – ABS |
| Tylny hamulec | Pojedyncza, 255 mm, stała tarcza, jednotłoczkowy zacisk przesuwny, OC – ABS |
| Przyrządy | Wielofunkcyjne instrumenty LCD ze zintegrowanym wyświetlaczem TFT |
| WYMIARY I MASY | |
| Szerokość kierownicy | 795 mm |
| Wysokość bez lusterek | 1089 mm |
| Wysokość siedzenia | 805 mm |
| Rozstaw osi | 1401 mm |
| Kąt pochylenia główki ramy | 24.6 º |
| Wyprzedzenie | 107 mm |
| Pojemność zbiornika paliwa | 14 L |
| Masa z płynami | 190 kg |
| Emisja CO2 | Emisje CO2 i zużycie paliwa zmierzono zgodnie z rozporządzeniem 168/2013/WE. Wartości parametrów dotyczących zużycia paliwa pochodzą ze specyficznych warunków testowych i przedstawiono je wyłącznie w celach porównawczych. Mogą one nie odzwierciedlać rzeczywistych wartości uzyskiwanych podczas jazdy. |
| Interwał między przeglądami | 16 000 km lub 12 miesięcy, w zależności od tego, co nastąpi wcześniej. |
| ELEKTRONIKA I WYPOSAŻENIE | |
| Układ ABS zoptymalizowany pod kątem pokonywania zakrętów i kontrola trakcji (NOWOŚĆ) | |
| Quickshifter (NOWOŚĆ) | |
| Tempomat (NOWOŚĆ) | |
| Sprzęgło Slip & Assist | |
| Trzy tryby jazdy Sport (NOWOŚĆ), Road, Rain | |
| System łączności My Triumph (NOWOŚĆ) | |
| Ekran TFT z systemem łączności pozwala na korzystanie z nawigacji „zakręt po zakręcie”, odbieranie połączeń, słuchanie muzyki, sterowanie kamerą GoPro | |
| Pełnokolorowy wyświetlacz TFT | |
| Owiewka | |
| Belly Pan | |
Foto: Artur Wajda





















