Wyróżnione
Dodano 1 miesiąc temu

Tym razem QJMotor SRT 450 RX Adventure

(1 opinia)

Czas leci szybciej niż wymówki motocyklisty tłumaczącego, dlaczego wrócił do domu dwie godziny później.

Zgodnie z obietnicą przedstawiam kolejnego podejrzanego.

 

Tym razem QJMotor SRT 450 RX Adventure.

I mam wrażenie, że to jest jeden z tych motocykli, które potrafią człowiekowi namieszać w głowie.

Bo wystarczy na niego spojrzeć.

A potem nagle łapiesz się na przeglądaniu mapy i zastanawiasz się, czy do Rumunii jest naprawdę tak daleko, jak wszystkim się wydaje.

To nie jest motocykl, który wygląda, jakby jeździł po bułki.

On wygląda, jakby po drodze do piekarni przypadkiem zahaczył o Bałkany.

I właśnie w tym tkwi problem.

Bo dostał wszystko to, co motocykliści zwykle dokupują miesiącami po zakupie.

Kufry.

Gmole.

Podgrzewane manetki.

Podgrzewane siedzenie.

Dodatkowe światła.

Osłony.

 

 

I całą masę wyposażenia, które normalnie kończy się kolejnymi wizytami w sklepie motocyklowym.

Pod owiewkami pracuje dwucylindrowy silnik 450 cm³ o mocy blisko 47 koni.

To nie są liczby, które urywają ręce przy ruszaniu spod świateł.

I bardzo dobrze.

Bo ten motocykl nie został stworzony do wygrywania wyścigów spod Biedronki.

On został stworzony do tego, żeby po prostu jechać.

Daleko.

Długo.

I bez narzekania.

Najbardziej niebezpieczne jest jednak coś innego.

Nie moc.

Nie wyposażenie.

Tylko pomysły.

Bo patrzysz na niego i nagle zaczynasz planować wyjazdy, których jeszcze godzinę wcześniej nie było w planach.

Wygląda tak, jakby był gotowy ruszyć w drogę nawet wtedy, kiedy właściciel jeszcze nie wie, dokąd chce jechać.

A to już jest talent.

Oczywiście nie jest idealny.

W testach pojawia się jedna uwaga.

Siedzenie jest raczej twarde.

Ale umówmy się.

Jeżeli ktoś kupuje motocykl adventure, to odrobina niewygody jest wręcz częścią wyposażenia obowiązkowego.

Tak samo jak późniejsze opowiadanie znajomym, że specjalnie wybrał trudniejszą drogę. 😏

🏍️ QJMotor SRT 450 RX Adventure

Jeżeli chcecie zobaczyć go na żywo, będzie czekał podczas oficjalnego otwarcia Motoszklarni.

📍 Zielonka, ul. Marecka 92

📅 Sobota, 13 czerwca

 

 

Będę tam również ja.

Tym razem nie tylko między motocyklami.

Razem z ekipą DKMS będziemy prowadzić rejestrację nowych dawców.

To zajmuje dosłownie chwilę, a może kiedyś stać się dla kogoś najważniejszym spotkaniem w życiu.

Poza tym będzie można obejrzeć mnóstwo motocykli, quady, sprawdzić swoje umiejętności na symulatorze MotoGP i po prostu spędzić dzień wśród ludzi, którzy mają dokładnie tę samą motocyklową chorobę.

A jutro pokażę Wam kolejnego podejrzanego.

I mam dziwne przeczucie, że będzie równie niebezpieczny






Podziel się z innymi

Dodaj komentarz

  1. Avatar for Dorota Grzegorczyk Marcin_eMPeR says:

    Bardzo fajnie i rzeczowo napisane 😉