Wyróżnione
Dodano 3 tygodnie temu

Szkocki Thunderbird

(2 opinie)

Następne zamówienie – pora na spacerówki, szyk, nonszalancję i dyplomatki na oponach. Triumph Thunderbird na brytyjskich blachach, bo właściciel motocykla, Grzegorz, mieszka w Szkocji. Fajnie, moje motorysunki jadą w świat 🙂

 

 

„Hej… jest kosmos!!! Jest mega fantastyczne, a ten kufer to już odlot…” – tak odpisał mi Grzegorz, któremu wysłałem filmik z ukończonym obrazem. Rysunek 100 x 70 cm byłby wykonany techniką tradycyjną, czyli akryl, pastele, węgiel, markery, gdyby nie… wystająca z obrazu sakwa – uformowana z kartonu, z modelarskimi wręgami w środku i odpowiednio pomalowana… Taki smaczek z mojej pracowni.

 

 

Dlaczego wystający kufer? Jest w nim pięćdziesiąt funtów – akurat tyle, ile sprzedawca w salonie Triumpha (nie w Polsce) stracił, zakładając się, że Grzegorz sam nie dojedzie motocyklem do domu, skoro jeździł wieki temu i nigdy tak ciężką maszyną… Nie wiedział, że jednak Polak potrafi.






Podziel się z innymi

Dodaj komentarz