Owszem, rysuję motocykle, ale przede wszystkim opowiadam relacje między maszyną a jej właścicielem. A zaczęło się właśnie od tego zamówienia. Każdą śrubkę w tej Hondzie Lucjan osobiście przykręcał, bo złożył swój motocykl od zera…
Musiałem wykorzystać dużo czerni, prawdziwe śrubki, nakrętki, podkładki i uszczelki przyklejone do obrazu na żywicę epoksydową. Efekt na tyle mi się spodobał, że postanowiłem wykorzystywać nietypowe przedmioty do swoich rysunków.
I parę słów do Lucjana: szacunek dla Twoich umiejętności i wytrwałości. Życzę Tobie, by Cebula odwzajemniła się Tobie milionem bezawaryjnie przejechanych kilometrów! Pozdrawiam!






















