3 lata temu

Żart

Przy skrzyżowaniu siedzi na koniu Strażnik Miejski. Z naprzeciwka w jego kierunku jedzie na rowerku mały chłopiec. Strażnik woła go do siebie.
– E, mały chodź no tu.
Chłopczyk podjeżdża, a strażnik pyta.
– Święty Mikołaj przyniósł Ci ten rower?
– Tak, odpowiada chłopczyk.
– To napisz mu, żeby w tym roku przyniósł Ci lampkę do tego roweru.
I zadowolony z siebie ukarał młodego mandatem za 50 zlotych.
– A pan to od Mikolaja dostał tego konika? – pyta dziecko.
– Tak, odpowiada przekornie Strażnik.
– To niech pan napisze Mikołajowi w tym roku, żeby kutasa montowal konikowi miedzy nogami, a nie na grzbiecie…

Dodaj komentarz