Cześć, tu Maciek. Bardziej niż miło mi powitać was na portalu „Motocyklista”. To mój pierwszy tekst tutaj, ale czuję się, jakbym po prostu wjechał do dobrze znanego garażu – pełnego pasji, zapachu benzyny i ludzi, którzy wiedzą, co to znaczy „żyć drogą”.
Już za chwilę sezon motocyklowy będzie można uważać za otwarty pełną gębą. Choć wielu z was z pewnością nigdy go nie zamykało. Wiem, co mówię, bo sam kiedyś należałem do takich maniaków, którzy przy ujemnych temperaturach i na zaśnieżonych drogach próbowali swoich sił. Adrenalina nie zna termometru.:) Tak czy inaczej, niemal zawsze ten prawdziwy, masowy start oznaczał jeden, konkretny sygnał: budzik po moto-zimie.
Dla mnie takim symbolem były legendarne zloty klubu „SCORPION” w podwarszawskiej Jachrance. Kto tam bywał, ten wie. To nie były tylko spotkania – to był rytuał przejścia. Rozpoczęcie sezonu oznaczało nadchodzące wyjazdy na piękne trasy, imprezy, na których zawsze „się działo”. Widzę to do dziś: konkursy wolnej jazdy, pokazy maszyn, które przyspieszały tak, że serce zostawało dwa metry z tyłu, próby szybkościowe i te tradycyjne jazdy na tylnym kole, które budziły w nas dziecięcą euforię. Byliśmy królami życia. Ogromna dawka emocji i wielkie plany na nadchodzący rok. Każdy z nas miał listę miejsc do odwiedzenia i zakrętów do „zamknięcia”.
Ale dziś patrzę na to z innej perspektywy. Nie po to, by gasić Wasz entuzjazm, ale by dołożyć do niego to, czego czasem nam wszystkim brakuje: pokorę.
Chcę, żebyście na ten sezon spojrzeli nie tylko przez pryzmat manetki, ale i bezpieczeństwa. Moja historia nauczyła mnie jednego: fizyka nie wybacza błędów, a asfalt zawsze jest twardszy od nas. Te wszystkie wspaniałe plany, o których wspomniałem, te marzenia o dalekich trasach i wolności, mogą w „JEDNEJ CHWILI” stać się niemożliwe do zrealizowania. Poniżej zostawiam wam film, który jest dla mnie bardzo osobisty. Powstał już ładnych parę lat temu, ale jest wciąż aktualny. Obejrzyjcie go, zanim pierwszy raz w tym roku odkręcicie gaz do oporu. Pamiętajcie, że brawura to tylko krótka chwila złudnej potęgi, a życie mamy tylko jedno… I mo
żna sobie go nieźle spieprzyć.
Zapraszam was też na mój kanał YouTube i porofil na portalu „Motocyklista”, gdzie będę się z wami dzielić moimi przemyśleniami i testami. Bądźcie czujni, dbajcie o siebie i o tych, którzy czekają na was w domu.
Lewą w górę, ale z głową na karku!
Maciej Zientarski – #zientrar
Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.







👍🤝