Francuska marka Peugeot zajmuje szczególne miejsce w naszej historii. To właśnie pojazd tej firmy był pierwszym silnikowym wehikułem, jaki pojawił się na polskiej ziemi (wówczas pod zaborami). Nie był to wprawdzie motocykl tylko samochód, ale gdy pierwszy Peugeot jeździł po Warszawie firma ta motocykli jeszcze nie produkowała. Nie mniej nazwa „Peugeot” utrwalała się już w świadomości Polaków.
W 1896 r. warszawski biznesmen Stanisław Grodzki, sprowadził do Warszawy w celach handlowych dwa samochody – Peugeota i Daimlera. Były to pierwsze pojazdy z silnikami spalinowymi, jakie pojawiły się na naszej ziemi. Grodzki był wizjonerem, wiedział, że automobilizm jest przyszłością. Aby zareklamować sprzedawane samochody i pokazać, że to nie tylko salonowa zabawka, ale pojazdy użytkowe, latem 1897 roku wybrał się Peugeotem do Paryża. Podróż trwała 12 dni i rozpisywała się o niej cała polska prasa. Nazwa „Peugeot” pojawiała się wówczas w wielu kawiarnianych dyskusjach.
Peugeot zbudował swój pierwszy trójkołowy motocykl w 1898 roku, ale wyposażył go w silnik innej francuskiej firmy – De Dion-Bouton. Produkcja seryjna tego modelu jednak nie ruszyła. Pierwsze lata był w tej dziedzinie dla Peugeota okresem poszukiwań odpowiedniego typu. W 1900 roku powstał tam motocykl czterokołowy, coś w rodzaju dzisiejszego quada. Klienci nie byli nim jednak zainteresowani, więc szybko zaprzestano wytwarzania. W 1901 roku powstał kolejny motocykl Peugota, tym razem wyposażony w szwajcarski silnik Zürcher. W 1903 roku można było kupić motocykl m.in. Peugeota z silnikiem o mocy 5 KM, co wówczas było imponującym parametrem. Produkcja jednośladów tej marki nabierała rozpędu. Z biegiem lat dostrzeżono, że najlepszą reklamą dla motocykli jest sport. Pierwszych pięć motocykli Peugeot (z silnikami o mocy 3,5 KM) wystawiono do rywalizacji w 1903 r., w wyścigu Paryż – Madryt.
- Pierwsza reklama Peugeota w „Motocykliście” – 1928 rok
Mniej więcej w tym czasie pierwsze egzemplarze motocykli Peugeot pojawiły się w Polsce. W latach 1902 – 1903 takim motocyklem jeździł jeden z najwybitniejszych polskich sportowców motocyklowych lat 20. i 30. Henryk Choiński. O tym fakcie można było przeczytać w jego wspomnieniach w latach 30. W swoim czasie Choiński był mistrzem nie do pokonania w wyścigach motocyklowych.
W 1913 roku powstał wyjątkowy motocykl sportowy Peugeot, model 500M. Miał on silniki z czterema zaworami na cylinder i dwoma wałkami rozrządu w głowicy. W dziedzinie motocykli było to wówczas, jak dziś technologie kosmiczne. Peugeot 500M miał dwucylindrowy silnik o pojemność skokowej 495 cm³ i mocy 15 KM. Motocykl osiągał prędkość maksymalną ok. 120 km/h. Silnik Peugeota 500M był bardzo nowoczesny, ale przeniesienie napędu już nie – realizowano je przez przekładnię pasową, choć dużo firm używało już o wiele skuteczniejszego napędu łańcuchowego.
W 1913 roku Peugeot 500M ustanowił rekord prędkości motocykli (w swojej klasie) osiągając szybkość 122,2 km/h. Kolejnym jego zadaniem była rywalizacja sportowa i sukcesy w tym względzie, przynoszące sławę marce. Nie potrwało to jednak zbyt długo, gdyż wybuchła I wojna światowa. W 1919 roku powrócono do tego projektu, gruntownie go przekonstruowano i w nowej wersji wrócił on na kilka lat do rywalizacji sportowej.
W latach 20. Peugeot zainwestował w rozwój działu motocyklowego. Zaczęły powstawać nowe modele. W 1926 roku dział motocykli odłączył się od samochodów i uzyskał autonomię. W 1930 roku Peugeot przejęto firmę Automoto, wiodącego francuskiego producenta motocykli.
- Wyścigowy Peugeot 500M z 1913 r.
W latach 20. i 30. Peugeot oferował szeroką gamę motocykli, z których największą popularnością cieszyły się modele P108 (250 cm³) i P107 (350 cm³) spopularyzowany dzięki podróżom motocyklowego reportera Roberta Sexé. Aby walczyć z angielską konkurencją zbudowano też dwa modele 500 cm³ – górnozaworowy i dolnozaworowy. Górnozaworowa pięćsetka Peugeota zaprezentowana została na Salonie Samochodowym w Paryżu w 1933 roku. Rok później na torze Montlhéry motocykl ten pobił rekord świata w 24-godzinnej jeździe non-stop uzyskując prędkość 118,747 km/h.
A jak sytuacja wyglądała w Polsce? Po zakończeniu I wojny światowej wojsko posiadało pewną liczbę Peugeotów pochodzących ze zdobyczy wojennych. W latach 1921 – 1924 zostały one sprzedane na rynek cywilny.
Dział motocyklowy firmy Peugeot nie uważał chyba Polski za rynek rokujący, więc nie podejmowano tu szerszych działań handlowych. Do 1926 roku motocykle oferowane były przy okazji sprzedaży samochodów, dlatego Peugeoty pojawiały się u nas bardzo rzadko, u pojedynczych sprzedawców. Nie był to jednak wyjątek, większość francuskich firm motocyklowych nie wierzyła w potencjał naszego rynku i nie otwierała tu swoich przedstawicielstw. W dwudziestoleciu międzywojennym po polskich drogach jeździło ogółem ok. 80 motocykli Peugeot. W 1932 roku w województwie łódzkim było ich zarejestrowanych osiem.
W prasie polskiej ukazywały się informacje o motocyklach Peugeot, pierwsza już w roku 1905.
W wyścigu motocyklistów dookoła Francji (2000 km) odbytym w czasie od 6 – 14 bm. odniósł zwycięstwo Cissac na motocyklu Peugeot na 16 współzawodnikami.
„Słowo Polskie” nr 233/1905
W wyścigach na wzniesieniu Platrieues koło Marsylji, które rozegrały się w dniu 1 marca na przestrzeni 4 km., najlepszy czas dnia, 2 m. 42 s., osiągnął Richard na motocyklu Peugeot 750 ccm, ustanawiając nowy rekord wzniesienia z szybkością 120 km/godz.
„Auto” nr 6/1925
- Peugeot P105 z 1928 r.
W dorocznych wyścigach na wzniesieniu Argenteuil, rozegranych w dniu 20 marca na przestrzeni 1800 metrów o starcie z miejsca, najlepszy czas dnia, 1 m. 16,4 sek., osiągnął Richard na motocyklu Peugeot 1000 ccm, bijąc rekord wzniesienia z szybkością 84 km 815 m/godz.
„Auto” nr 4/1927
Sprzedaje motocykl Peugeot 350 w bardzo dobrym stanie. Radioklinika, ul. Sobieskiego 12, Dabrowa Górnicza.
„Expres Zagłębia” nr 191/1936
- Peugeot P105 z 1928 r.
Na początku 1939 r. po polskich drogach jeździło 74 motocykle Peugeot, przy 12 365 zarejestrowanych motocyklach w naszym kraju. Do wybuchu II wojny światowej, we wrześniu 1939 r., motocykle Peugeot były rzadko widywane na polskich drogach. Kilka miesięcy później zaczęły trafiać do polskich oddziałów wojskowych odtwarzających się we Francji. Ten epizod trwał jednak tylko kilka miesięcy, do kapitulacji Francji w czerwcu 1940 r.
Po wojnie, w drugiej połowie lat 50. i w latach 60., po polskich drogach jeździło kilkaset skuterów Peugeot S157B. Były one sprowadzane przez bank Pekao S.A. i sprzedawane za dewizy. Okresowo pojawiły się w sprzedaży za złotówki. Ze względu na swoją pragmatyczną konstrukcję, Peugeot S157B nadawał się do dalszych podróży.
Tak się dba o klientów
Z prawdziwą satysfakcją informujemy naszych czytelników, że pomimo niewielkiej liczby zakupionych przez nas skuterów Peugeot firma ta już wcześniej o tym pomyślała i skutery Peugeot zaopatrzone są w ładnie wydane książki obsługi po polsku. Szczęśliwi nabywcy tych pojazdów nie będą musieli, tak jak inni, używać wątpliwej pomocy znajomych lingwistów. Niech to będzie przykładem, że jak się chce traktować klienta poważnie to można nawet dla niewielkiej partii skuterów we własnym zakresie wydać książkę obsługową – „Książka obsługi skuter S 157 B”.
„Motor” nr 2/1958
Krajowy Rynek Motocyklowy
Koniec roku jest najwłaściwszym okresem do ogólnego omówienia i podsumowania sytuacji panującej na krajowym rynku motocyklowym. W artykule tym są omówione wszystkie sprowadzane w większych ilościach przez Motozbyt motocykle i skutery.
W roku 1957 i 1958 zostały sprowadzone następujące motocykle pochodzące z importu: Jawa 175 cm³ (18 000 zł), 250 cm³ (24 000 zł), 350 cm³ (27 000 zł); AWO Simson 425 i 425S (26 000 zł), MZ-IFA-BK 350 (brak ceny), MZ ES 250 (24 000 zł); IŻ 49 (brak ceny); Pannonia 250 TLT (19 000 zł), CSEPEL 250 (brak ceny). Skutery reprezentowane były przez: Lambrettę 125 i 150 (22 000 zł) oraz Peugeota 150 cm³ (23 000 zł).
„Motor” nr 51-52/1958
Badanie drogowe skutera Peugeot S157B
Przedstawiamy dziś czytelnikom po raz pierwszy na łamach naszego tygodnika badanie drogowe skutera – pojazdu, który dopiero co zaczął pojawiać się na naszych drogach. Analizując liczby produkcji tych pojazdów, w różnych krajach o rozwiniętej motoryzacji, widzimy za szczyt ich rozpowszechniania lata 1955 – 1956, a obecnie tendencję do zmniejszania się ich popularności. Jeżeli weźmiemy pod uwagę nasze kilkuletnie motoryzacyjne opóźnienie, łatwo wyjaśnić fakt popularyzowania się tych pojazdów w Polsce.
Skuter Peugeot charakteryzuje się estetycznym wyglądem zewnętrznym, a jego charakterystyczna sylwetka nadała mu przydomek „małego dwuosobowego auta na dwóch kołach”. Nadwozie pokryte jest trwałym polerowanym lakierem (koloru białego – w serii sprowadzanej do Polski). Pokrycie chromowe ozdobnych części jest wysokiej jakości. (…)
Reasumując, należy stwierdzić, że skuter Peugeot S157B dzięki silnikowi zapewniającemu doskonałe przyspieszenie i bardzo sprawnym hamulcom nadaje się doskonale do eksploatacji w ruchu miejskim, a dzięki niezłej szybkości maksymalnej do pokonywania dalszych tras na drogach. Utrudnieniem w jeździe po gorszych drogach są małe 8 calowe koła. Pierwszorzędne rozwiązanie pomieszczeń bagażowych to jest jedna z zalet skutera Peugeot S157B. Pomimo pewnych usterek konstrukcyjnych pojazd ten można uznać na udany produkt francuskiej wytwórni samochodów i skuterów.
Cena skutera Peugeot S157B w Polsce wynosi 24 000 zł. Badanie drogowe skutera Peugeot S157B przeprowadzono w dniach 21 maja – 28 czerwca br.
„Motor” nr 29/1958
Skuter Peugeot po 9000 km
Swojego Peugeota S157B eksploatowałem w różnych warunkach, jeździłem przeważnie na długich trasach pokonując je za jednym zamachem. Na stan licznika 9000 km złożyły się prawie wszystkie tradycyjne na Śląsku trasy: Czorsztyn, Zakopane, Morskie Oko, Kalatówki – bez użycia 1 biegu! Na tych długich trasach wbrew ogólnej opinii silnik spisywał się doskonale. Mogę stwierdzić, że szybkość 60 – 65 km/h nie jest dla Peugeota groźna, nawet wręcz przeciwnie, silnik pracuje lepiej niż przy 50 km/h. Należy jednak uważać na ustawienie przerwy przerywacza, na którą silnik jest bardzo czuły. (…)
„Motor” nr 3/1959
- Skutery S157B na warszawskich ulicach.
- Skutery S157B na warszawskich ulicach.
Wzajemna pomoc warszawskich skuterzystów
Koło Skuterzystów przy Automobilklubie Warszawskim, o którego powstaniu informowaliśmy niedawno, zaczyna przejawiać coraz szerszą działalność. Zrzesza ok. 50 skuterzystów i sympatyków. Na zorganizowanych dotychczas spotkaniach, mała salka Automobilklubu Warszawskiego nie mogła pomieścić wszystkich chętnych skuterzystów. Przedstawiciel Warszawskiej Fabryki Motocykli Jerzy Jankowski udzielał zainteresowanym informacji o skuterze Osa, zaś redaktor Stanisław Szelichowski dokonał ocen trzech najpopularniejszych skuterów w Polsce – Lambretta, Peugeot i Osa. Ustalono też miejsce stałych spotkań właścicieli i miłośników skuterów – jedną z warszawskich kawiarni, gdzie można zwykle spotkać członków pożytecznego i coraz aktywniejszego Koła Skuterzystów.
„Motor” nr 16/1960











