Wyróżnione
Dodano 4 tygodnie temu

Odszedł jeden z ostatnich Mohikanów z pierwszej ligi wyścigów motocyklowych lat 60., 70. i 80.

(1 opinia)

W czwartek (12 lutego) zmarł Zbigniew Chomko, jeden z ostatnich wielki mistrzów wyścigów motocyklowych z lat 60., 70. i 80. 4-krotny Mistrz Polski w wyścigach motocyklowych (1972 podwójnie, 1973, 1977) i 14-krotny wicemistrz. Miał 90 lat.

 

Zbigniew Chomko urodził się w 1935 r. Jego kariera motocyklowa trwała ponad 35 lat. Startował w barwach klubów białostockich. Przez lata wierny był swojemu miastu, choć dostawał bardzo intratne propozycje od klubów z Warszawy i Poznania.

 

 

Zaczął na początku lat 50. dosiadając motocykla SHL 125. Pierwszym sukcesem był zdobyty w 1954 r. tytuł mistrza okręgu białostockiego. Na początku startował w rajdach i motocrossach, później zakochał się w wyścigach. W latach 60. zaczęły się jego sukcesy w zawodach ogólnopolskich i międzynarodowych. Przez ponad 15 lat reprezentował Polskę na arenie międzynarodowej. Za granicą często zajmował miejsca w pierwszej dziesiątce. Głównym problemem w walce o zwycięstwa była trudna sytuacja finansowa ówczesnego polskiego sportu i sprzęt znacznie ustępujący światowej czołówce. Nie było to jednak nic nowego, wszystkich polskich zawodników dotykał ten problem. Największym sukcesem międzynarodowym w karierze Zbigniewa Chomko było trzecie miejsce w wyścigach na niemieckim torze Sachsenring.

Jego koronną dyscypliną były wyścigi motocyklowe (uliczne i torowe), niemniej brał również udział w rywalizacji w innych dyscyplinach sportowych. Co ciekawe Zbigniew Chomko był samoukiem, nie miał trenera ani instruktora. Sukcesy zdobywał samemu dochodząc do klasy mistrzowskiej.

Zaczął od motocykli SHL, później startował wyścigowymi krajowymi Promotami i czechosłowackim MTX 125, pod koniec kariery przesiadł się na wyścigową Yamahę 250. Motocykle, którymi startował, posiadał do śmierci, stały na honorowym miejscu w jego garażu w Białymstoku.

 

Zbigniew Chomko zakończył czynną karierę sportową w 1990 r. Cały czas mieszkał w Białymstoku. W historii sportów motorowych był jednym z najwybitniejszych zawodników polskich.

Jan Hennek (syn Gintera) ze śląskiego rodu zawodników motocyklowych (jego ojciec, stryj i dziadek ogółem zdobyli kilkadziesiąt tytułów Mistrza Polski w rywalizacji motocyklowej) napisał w mediach społecznościowych: „Niestety ostatni z dinozaurów lat 60. i 70. odszedł. Człowiek, który wiedział, co to znaczy zdobycie części, jak się dostać na zawody, czy opony wytrzymają i szereg innych problemów związanych ze startem. Pamiętam z opowiadań mojego Ojca, jak Chomko mówi do niego: ›Ginter, ja zawsze wiem gdzie ty jesteś na torze, mogę jechać z zamkniętymi oczami! Dlaczego, pyta Ojciec? No ty masz najgłośniejszy tłumik (tłumik projektowany i wykonany na Politechnice Gliwickiej)‹. Zdarzenie to miało miejsce na eliminacji do motocyklowych mistrzostw Polski w Gliwicach. Wyrazy współczucia! Żal, żal, żal!”

 

Msza żałobna zostanie odprawiona we wtorek 17 lutego o godz. 13.00 w kościele pw. Wszystkich Świętych przy ul. Antoniuk Fabryczny w Białymstoku.  






Podziel się z innymi

Dodaj komentarz