Patrząc w ledowe oczy tegorocznej Hayabusy byłem przerażony i podekscytowany…. Przyśpieszenie 0-100 w 3 sekundy, prędkość ograniczona do 300 km/h, moment obrotowy 150 Nm, pojemność 1340 cm, wydech Yoshimura i niesamowity kolor metallic mat steel green. Zamówienie od mojego imiennika, format obrazu 80 x 60 cm.
Postanowiłem, że kolor lakieru musi być taki jak trzeba – wyprawa do salonu Suzuki w Poznaniu była obowiązkowa. Nie żałuję, bo było warto podotykać niesamowitą maszynę, usiąść na niej, ale mimo namawiania, nie odważyłem się zrobić testowej rundki po mieście. Stchórzyłem.
Kolor dobrany, ale… Nadal czegoś mi brakowało. Po dwóch godzinach wpatrywania się w Hayabusę nadeszło olśnienie – ledowe oczy muszą świecić! Płaska instalacja led z wyjściem na USB i przycisk na kierownicy, którym zapala się reflektory – wymagające zadanie, ale było warto.






















