Wyróżnione
Dodano 11 miesięcy temu

O Simpach, influenserach i…

(Brak opinii)

Jako założyciel grupy „Motocyklista – z PASJI do Jazdy, z Miłości do WOLNOŚCI wraz z administratorami i zespołem redakcyjnym portalu „Motocyklista” – najstarszego – bądź co bądź – tytułu motocyklowego w Polsce, chcę serdecznie podziękować Wszystkim i każdemu z osobna za obecność, okazywane na grupie wsparcie, a nawet doraźną pomoc, za dziką i nieskrepowaną radość z dzielenia się pasją, a nawet za dowcipy i memy wykraczające czasem nieznacznie poza granice „etykiety” 😉.

 

Przyznam, że kilka razy podchodziłem do tego tekstu, zastanawiałem się, co zrobić, żeby wrócić z grupą na właściwe tory, jak napisać o problemie i go rozwiązać, ale żeby kogoś nie urazić… Poznałem w tym czasie nowe słowa, nową kulturę, sposób na realizację siebie i sposób na… zarabianie „na Twoich oczach”… Dziękuję kolegom i znajomym za dotkniecie tematu wprost, albo pobocznie, ale przede wszystkim Wam – drodzy użytkownicy, którzy również macie podobny poziom „motocyklowej wrażliwości”, odrobinę cierpliwości, wyrozumiałości i umiejętności artykułowania rzeczy bez używania wulgaryzmów i obrażania kogoś, pomimo, że czasem bywa to trudne.

 

Cieszymy się, że dzielicie się pasją, bo – jak powtarzamy w redakcji – pasja jest dobra, a dobro wraca… Wspaniale jest patrzeć na Wasze szczęście podczas bardzo długich wypraw, nietuzinkowych zlotów, jak jedziecie, siedzicie, czy stoicie koło swoich wyjątkowych motocykli dających Wam poczucie Wolności i zwykłą ludzką radość. Cieszy nas każdy sukces, który osiągnęliście nie tylko na torach i problem, z którego udało Wam się wyjść obronną ręką. Dokładnie o to chodzi… bo to jest życie „brane pełnymi garściami”, a dzielenie się tym być może daje nadzieję i siłę tym, którzy z powodów losowych nie mogą korzystać z uroków motocyklizmu, bo np. czekają w szpitalnym łóżku na swojego „bliźniaka genetycznego”, którego poszukujemy wraz z DKMS w ramach projektu „Motocyklista do szpiku kości”, a do której równie Ty możesz dołączyć nawet teraz.

 

Nadal zbyt często musimy pochylać się nad wulgaryzmami i innymi destrukcyjnymi zachowaniami, które – niestety czasem musimy usuwać z grupy wraz z „właścicielem złotej myśli” ze względu na szacunek dla pozostałych użytkowników grupy.

 

Niestety coraz częściej jesteśmy zasypywani też informacjami i prośbami o reakcję w sprawie „uciążliwych”, „nachalnych” i „bardziej pasujących do portali i grup randkowych”, których ilość przelewa czarę goryczy i granice wytrzymałości coraz większej części użytkowników, a adminów stawia w co najmniej w niezręcznej sytuacji. Dziękujemy za to, że jeśli coś Wam nie do końca pasuje, to o tym mówicie w sposób konstruktywny, a nie obelgami i zgłaszacie do administratorów SPAM jako SPAM.

 

Cieszymy się, że potraficie dzielić się pasją bez nachalnego koncentrowania uwagi na „atrybutach nowej kredki do oka, pomadki, czy sukienki”, bez nękania użytkowników kolejnym, bliźniaczym, nic nie wnoszącym społeczności zdjęciem motocykla, za które „zapłacił sponsor”, a które są „niekompatybilne” z sensem i ideą grupy.

 

Większość użytkowników grupy potrafi zrozumieć, że jej siłą napędową jest dzielenie się dobrem i pasją, a nie wykorzystywanie na kliki dla sponsorów i siebie. Pragnę podkreślić, że grupa rosła długo i organicznie, czyli bez „tuningu”, kupowania reklam ją promujących, czy „lajków i użytkowników”. Jako twórcy, a przede wszystkim uczestnicy tej społeczności nie chcielibyśmy być wykorzystywani jak naiwna trampolina dla czyichś indywidualnych celów biznesowych przez influenserów, którzy często mając zasięgi na swoich kanałach poniżej „oczekiwań sponsorów”, dwoją się i troją, aby wykorzystać kanały innych.

 

Nie jest zapewne dla większości tajemnicą, że ok. 75% użytkowników to mężczyźni i jeśli chce się do nich dotrzeć, to nie koniecznie trzeba to robić co kilka godzin lub nowym makijażem. Cieszymy się, że w grupie jest wiele pięknych Pań i że przytłaczająca większość nie musi zbyt często udowadniać sobie i innym, że są atrakcyjne… dziękujemy Motocyklistki, że jesteście z nami 👍.

 

Dziękujemy tym, którzy potrafią uszanować idę grupy i zasygnalizować nieprawidłowości administratorom, a nie kręcą sztucznie sensację wokół „swojej osoby” w trudno zrozumiałym celu. Dziękujemy, że rozumiecie fakt, że admini są dość normalnymi i przeciętnymi ludźmi, nie siedzą na FB z wypiekami na twarzy 24h / dobę i nie zawsze odpowiedzą z prędkością Kawa… Hayabusy. Mamy w życiu też inne obowiązki – w tym sporo społecznych, a czasem problemom trzeba się przyjrzeć dokładniej.

 

Chciałem przytoczyć 2 głosy w tej sprawie:

  • „Szlag mnie trafia! Jako mężczyznę, szlag mnie trafia jak cholera… Chociaż powinno mnie to gó**o obchodzić. Mamy hurtowy wysyp! Prawdziwy urodzaj! Istne ku**a tsunami FACETÓW SIMPÓW!!! SIMP…to takie „coś” co nigdy nie stało obok mężczyzny. Generalnie – Simp to „parodia męskości”…- pisze Piotr Mlonka w swoim wpisie – „…Obserwuję niektóre kobiece konta na FB. Wrzuci „laska” fotkę (dobrze, jeśli swoją) z kawałkiem cycka oraz uśmiechem od ucha do ucha…i wśród facetów od razu zaczyna się histeryczna reakcja. Następuje ekstaza. Ja pier”… dodaje poirytowany Piotr

 

  • „Jestem normalną, spełnioną kobietą, która od kilkudziesięciu lat jeździ motocyklami. Zaczynałam od Junaka, którego trzeba było z kopniaka odpalić, a to przy masie 50 kg łatwe nie było. Nikomu nic nie musze udowadniać, bo kto mnie zna, ten o tym wie, ale jak widzę te nienaturalnie wypindrzone lale koło wypucowanych jak na wystawę motocykli, które udostępniają takie zdjęcia, „za jakie im płacą sponsorzy”, to czasem żałuję, że nie jestem facetem. Jak można robić z siebie przedmiotowy obiekt pożądania. Unikam takich miejsc, bo to siara, a dyskutować nie zamierzam, by nie paść łupem wulgarnych influenserek gdy tylko im brakuje argumentów” – mówi Agnieszka.

 

Podsumowując: Jesteśmy wdzięczni za to, że jesteście, za Wasze sugestie, pomysły, konstruktywną krytykę, za każdy „niepudrowany dzień” Waszej obecności w grupie, którą tworzymy z Wami, ale przede wszystkim dla Was, aby dzielić się tytularną CZYSTĄ Pasją, bo pasja jest dobra, a dobro wraca…

 

Dziękujemy za zrozumienie tego trudnego dla nas – administratorów tej grupy oraz redakcji portalu „Motocyklista” – tematu, a za niedociągnięcia przepraszamy i prosimy o życzliwe dzielenie się spostrzeżeniami, bo jesteśmy tu dla Was 😉.






Podziel się z innymi

Dodaj komentarz