Historia naszego Narodu uczy nas, że niepodległość nie jest dana raz na zawsze – po jej utracie ponowne odzyskanie wymaga czasem walki kilku pokoleń. O tym przypomina MotoParada Niepodległości, która tradycyjnie przejechała z Sulejówka do Warszawy.
11 listopada to dzień, który przypomina nam o burzliwej przeszłości. Ustanowione z tej okazji święto państwowe ma jednoczyć Polaków i mobilizować do kultywowania pamięci o historii oraz bohaterach narodowych, którzy zapisali się na jej kartach.
Dzień ten obchodzony jest uroczyście – i takim ma pozostać po „wsze czasy”. W tym duchu, już po raz jedenasty spod pomnika Marszałka Józefa Piłsudskiego w podwarszawskim Sulejówku w kierunku stolicy ruszyła uroczysta Parada Motocyklowa.
Organizatorem wydarzenia jest Fundacja „Jednym Śladem” – motocyklowa inicjatywa znana z wielu akcji budujących świadomość społeczności bikerów. Parada przyciąga rokrocznie nie tylko motocyklistów, ale także mieszkańców Sulejówka. Z edycji na edycję przybywa uczestników – nie tylko na dwóch kółkach. Organizator, przewidując taki rozwój sytuacji, przygotowuje dla wszystkich kultową grochówkę – stały element imprezy, zwłaszcza gdy aura nie dopisuje.
Po uroczystym odśpiewaniu hymnu i apelu, po którym złożono wieńce pod pomnikiem Marszałka, uczestnicy ruszyli w barwnym korowodzie. Kolumnę setek maszyn poprowadził klub Dark Horses Warsaw. Jego delegacja na motocyklach marki Indian, z majestatem i gracją, skierowała konwój ustalonymi z policją trasami w stronę stolicy.

„Dziś droga niosła nas dalej niż zwykle, w stronę pamięci, wdzięczności i wspólnoty. Szum silników mieszał się z ciszą, w której słyszy się serca tych, co o wolność walczyli. Każdy kilometr był jak znak szacunku dla bohaterów, którzy nie wrócili, ale dali nam wolność. Wśród dźwięku motocykli i powiewu biało czerwonych flag, spotkania, uściski, wspomnienia. Ci sami ludzie, te same serca. Bo wolność to nie tylko słowo, to my razem” – pisze bardzo trafnie na grupie „MOTOCYKLISTA” – Z Pasji do JAZDY, z Miłości do WOLNOŚCI Dorota Grzegorczyk
Meta – tradycyjnie pod warszawskim salonem RRmoto, które po raz kolejny wspiera akcję.
Cóż to był za widok! 😊 Jesteśmy po raz kolejny pod wrażeniem patriotycznej postawy i skali wydarzenia. Gratulacje dla organizatora i uczestników.
LWG
Zdjęcia: Dark Horses Warsaw






















































