Właściwie powinienem napisać „moje ukochane motocykle”. Jestem szczęśliwym posiadaczem Hondy Goldwing 1500 z roku 1995, która mimo swojego wieku pokonuje z nami parotysięczne trasy wakacyjne po całej Europie.
I jest ośmiocylindrowa… No dobra, żartuję. A od strony technicznej na rysunku dodałem dużo metalizowanej farby oraz listwy chromowane, dające nowy efekt.
A drugi rysunek przedstawia Hondę CBX1000 – piękny, skomplikowany sześciocylindrowy silnik o dźwięku bolida F1. I stylistyka lat 80, która już nigdy nie powróci. Bajka! Tego motocykla jeszcze nie mam, ale może kiedyś…



























