15 kwietnia 2026 roku, odbyła się konferencja inaugurująca nową odsłonę kampanii prewencyjnej PZU i Policji. Po sukcesie akcji skierowanej do kierowców aut, przyszedł czas również na nas.
Pod hasłem „Mistrzu, pomyśl” organizatorzy apelują o rozwagę, szacunek i świadomość, że na drodze nikt nie jest nieśmiertelny. Cieszy fakt, że jest to bardzo zbieżne z naszymi działaniami w ramach „Bezpieczny Motocyklista, Odpowiedzialny Kierowca”.
Od „Zwolnij” do „Pomyśl”
Kampania jest bezpośrednią kontynuacją ubiegłorocznych działań „Mistrzu, zwolnij”. Tym razem jednak wektor uwagi przesunięto na użytkowników jednośladów: motocyklistów, skuterzystów, ale także rowerzystów i użytkowników hulajnóg elektrycznych. Cel jest jasny: wzrost świadomości i realne zmniejszenie liczby tragedii na asfaltowych trasach.
„Jako PZU realizujemy ważną misę społeczną, która jest niezmienna od lat – ochrona życia i zdrowia Polaków. (…) Podczas „Mistrzu, zwolnij” kierowaliśmy swój przekaz do kierowców samochodów. Teraz w kampanii „Mistrzu, pomyśl” zwracamy się z apelem do kolejnej grupy – osób, które jeżdżą na rowerach, hulajnogach elektrycznych, motocyklach czy skuterach. Wypadki z ich udziałem zdarzają się częściej, niż nam się wydaje.” – mówi prezes PZU, Bogdan Benczak
Statystyki: Gdzie jesteśmy jako motocykliści?
Dane zaprezentowane przez Komendę Główną Policji za lata 2023–2025 budzą mieszane uczucia. Choć ogólne bezpieczeństwo na drogach rośnie, tempo poprawy w naszym sektorze jest wolniejsze niż u innych uczestników ruchu.
Ogólny spadek śmiertelności: Na przestrzeni ostatnich 10 lat liczba ofiar śmiertelnych na polskich drogach spadła o 45,1%.
Rowerzyści: Odnotowano spadek ofiar o 43%.
Motocykliści: Tu statystyki są mniej łaskawe – liczba ofiar śmiertelnych spadła jedynie o 19%.
Nadinsp. Roman Kuster, I Zastępca Komendanta Głównego Policji, nie krył niepokoju:
„Dane nie pozostawiają złudzeń – wciąż zbyt wiele osób przekracza prędkość, podejmuje ryzykowne manewry i lekceważy podstawowe zasady bezpieczeństwa.”
Warto zauważyć, że o ile my, motocykliści wykazujemy pewną tendencję spadkową, o tyle prawdziwym wyzwaniem dla służb stają się hulajnogi elektryczne, gdzie liczba wypadków między 2023 a 2025 rokiem wzrosła o drastyczne 163%. O tym, że tak się stanie mówiliśmy na zespole parlamentarnym „Bezpieczny motocyklista, odpowiedzialny kierowca” poruszając temat najmniej chronionych użytkowników ruchu drogowego oraz wykluczeniu motoryzacyjnemu młodzieży powiatowej i gminnej. Ofiary tych wypadków – moim zdaniem – płacą pośrednio za drastyczne utrudnienie zdobycia „najmniejszego prawa jazdy (AM) przez młodzież, ale to wywód na oddzielny materiał.
„Czy na pewno jesteśmy dawcami”?
Pan nadinspektor Kuster zwrócił również uwagę na jeden bardzo ważny aspekt… zakładając, że policjanci opisujący zdarzenia nie poddają się stereotypom, „skłaniającym do obligatoryjnego uznania winy motocyklisty”, to i tak statystyki są nieubłagane: my jesteśmy winni tylko lub aż w 41%, podczas gdy to inni użytkownicy dróg odpowiadają za pozostałą część, czyli znaczącą większość dramatycznych zdarzeń z udziałem motocyklistów.
Błąd „paralaksy”
Analizowanie danych przez pryzmat „ilości wypadków netto” jest – niestety – pewnego rodzaju nieścisłością krzywdzącą nas – motocyklistów… bo rynek motocykli w ciągu 10 lat urósł o ponad 40% a ilość wypadków spadła o 19%. Dane mają to do siebie, że można je różnie interpretować i nikomu nie odbieram prawa interpretacji, ani dobrej woli w kierunku bezpieczeństwa. Wręcz przeciwnie – dziękuję zarówno Policji, jak i gospodarzowi i organizatorowi akcji – PZU za zwrot w stronę logiki i odpowiedzialności, a nie tylko „portfela użytkowników dróg”, jak dostrzegamy ze strony ustawodawcy. PZU, jako największy ubezpieczyciel w kraju ma wspaniałą misję, ale również ich dział analiz i ryzyka ma prawdopodobnie największą wiedzę ze względu na najbardziej obszerne dane wypadków oraz ich skutków finansowych, rodzinnych, czy wreszcie społecznych, bo likwidują codziennie najwięcej szkód w Polsce.
Nowe przepisy w drodze
Podczas spotkania przypomniano o nadchodzących zmianach w prawie, które mają realnie wpłynąć na bezpieczeństwo najmłodszych użytkowników dróg. Już 3 czerwca tego roku wejdzie w życie obowiązek jazdy w kaskach ochronnych dla osób poniżej 16. roku życia poruszających się na rowerach i hulajnogach.
Choć nas – motocyklistów – kaski obowiązują od zawsze, nadinsp. Kuster apeluje o ich stosowanie przez każdego, kto wsiada na dwa koła, niezależnie od przepisów: „Bezpieczeństwo zależy od nas wszystkich – od przestrzegania przepisów, wzajemnego szacunku i świadomych decyzji każdego uczestnika ruchu.”
Działania prewencyjne potrwają do 17 maja. Spoty uświadamiające skutki ryzykownych zachowań możecie już zobaczyć w telewizji, kinach oraz na ponad 380 nośnikach outdoorowych przy kluczowych skrzyżowaniach i trasach w całej Polsce.
Redakcja „Motocyklisty” od lat stoi na stanowisku, że kask jest ważny i pomaga obniżać… ilość i koszty spotkań z policją”, ale prawdziwym „Złotym Grallem” bezpieczeństwa na drogach jest to, co skrywamy pod kaskiem – mózgu nic nie zastąpi 😉…, bo to w nim skrywa się odpowiedzialność, instynkt samozachowawczy i wyobraźnia – dlatego przyłączamy się do apelu: Mistrzu, pomyśl!
Każdy z nas – użytkowników dróg – ponosi odpowiedzialność za to, czy policja, straż, karetka lub karawan będą musiały posprzątać z drogi nasz… brak odpowiedzialności, wyobraźni i instynktu samozachowawczego…















