Mówcie i myślcie co chcecie, ale jak dla mnie symbol „FOUR” na boku motocykla jest kultowy! Sam wieki już temu posiadałem piękną „FURKĘ”, jak ją nazywaliśmy z kumplami, właśnie od znaczka : „FOUR”.
Tyle że moja miała pojemność aż 750 ccm.
A tu raptem 350! Motocykl produkowany był przez HONDĘ w latach 1972 – 1974 i w tamtym czasie CB350F był najmniejszym czterocylindrowym motocyklem jaki kiedykolwiek trafił do masowej produkcji. Był to prawdziwy ewenement i sam Soichiro Honda, który w 1948 roku założył firmę Honda Motor Co., Ltd. i nadzorował jej rozwój z drewnianej szopy produkującej silniki rowerowe, kiedy doszedł do międzynarodowego producenta samochodów i motocykli i został zapytany po latach o swój ulubiony motocykl, bez zawahania odpowiedział: CB 350 FOUR!
Dodał po chwili, że ten pojazd powstał, żeby udowodnić całemu światu, że można!
Mój przyjaciel Maciek Szczykutowicz, który jest twórcą kultowego „Boston Portu” na Mokotowie i dumnym właścicielem tej pięknej maszyny, sam dziwi się, że tak może wyglądać 50 letni pojazd!
Dla mnie widok tych pięknych „zegarów” działa wzruszająco! Bardzo podobne były w mojej „FURCE”!
Kiedy Maciek uruchomił swój cudowny pojazd, to dźwięk wydobywający się z aż czterech tłumików, przypominał prawdziwy koncert symfoniczny!
Mnie zawsze wzrusza i cieszy to, że są tacy, którzy nie muszą kupować najnowszych lub szpanerskich modeli, ale odnajdują radość w takich wiekowych pojazdach!
A Ty drogi czytelniku jeżeli też lubisz takie klimaty, to proszę postaw kawkę autorowi artykułu. Z góry dziękuję!











