Dodano 11 lat temu

Kuba Przygoński na podium Italian Baja

(Brak opinii)

Trzeciego dnia Italian Baja zawodnicy mieli do pokonania te same dwa odcinki specjalne co wczoraj jednak trasa została poprowadzona w odwrotnym kierunku. Już na pierwszym OSie Kuba udowodnił, że jest szybszym zawodnikiem od Alexa Zanottiego, z którym niejednokrotnie przyszło mu się mierzyć na trasach rajdów długodystansowych. Po rewelacyjnym przejeździe Polak awansował w generalce przed Włocha, a na ostatnim OSie swoją przewagę dodatkowo umocnił kończąc rajd na trzeciej pozycji o 5’42 wolniej od zwycięzcy Alberto Basso i zaledwie 1’15 od poprzedzającego go Oriola Escale.  

 

– Musiałem się bardzo mocno sprężyć i dać z siebie wszystko ostatniego dnia Italian Baja żeby prześcignąć znanego mi dobrze z długodystansowych rajdów pustynnych Alexa Zanottiego. To bardzo szybki konkurent, poza tym startował on na małym motocyklu przystosowanym bardziej do tutejszych tras. Ja świadomie pojechałem dakarówką, chciałem odnaleźć swoje tempo, które najwyraźniej wypracowałem zgodnie z planem. Dzisiaj na szczęście wszystko się zgrało. Ponieważ trasa biegła w odwrotnym kierunku niż wczoraj trochę ją już kojarzyłem. To były naprawdę ciekawe zawody i dobry trening, dużo jechaliśmy przez wodę i rywalizowaliśmy po terenach niespotykanych podczas maratonów – powiedział Kuba Przygoński. 

 

Szymon Ruta był wyraźnie zadowolony z przejazdów na odcinkach specjalnych ostatniego dnia. Jego tempo było coraz lepsze i zawodnik najwyraźniej zaczął lepiej czytać swój samochód.

 

Wczoraj Szymon Ruta wymienił skrzynię biegów w Toyocie Land Crusier. Za tę operację otrzymał karę czasową. Dodatkowo decyzją sędziów, aby załoga ORLEN Team mogła kontynuować ściganie musiała przenieść się z klasy T2 do T1 – gdzie walczą samochody w znacznie bardziej zaawansowanej specyfikacji.

 

– Jesteśmy po pierwszym długim, stosunkowo trudnym, jak na nasze doświadczenie rajdzie baja. Ostatni dzień rywalizacji przebiegł bez żadnych niespodziewanych przygód. Jechaliśmy tak żeby nie nadwyrężać samochodu, a jednocześnie nasze tempo było coraz lepsze. Nie popełniliśmy żadnych błędów i uniknęliśmy przygód w terenie. Najwyraźniej lepiej też czytamy trasę i osiągaliśmy coraz lepsze czasy. To pokazuje, że uzyskując trochę doświadczenia będziemy w stanie wykorzystać rezerwę i nawiązywać walkę. Wiemy, że jeśli zdecydujemy się na kolejne starty w rajdach tego typu wówczas możemy zostać zaskoczeni jeszcze przez różne terenowe niespodzianki. Ostatni odcinek specjalny pokazał jednak, że stać nas na znacznie wyższe tempo przejazdów – powiedział Szymon Ruta.

 

W stawce samochodowej w rajdzie zwyciężył Władimir Wasiliew.

 

Do rywalizacji ostatniego dnia nie przystąpił Adam Małysz. Jak podał jego pilot Rafał Marton decyzja był wynikiem złego samopoczucia rajdowca wywołanego silnym przeziębieniem.

 

Więcej na www.orlenteam.pl

Dodaj komentarz