Podczas naszej prywatnej podróży po Austrii nie mogło zabraknąć miejsca związanego z motocyklami. Razem z żoną odwiedziliśmy więc KTM Motohall, czyli muzeum marki KTM znajdujące się w miejscowości Mattighofen – dokładnie tam, gdzie narodziła się historia tego austriackiego producenta.
KTM Motohall oficjalnie otwarto w maju 2019 roku. Sam obiekt zajmuje teren o powierzchni około 10 tysięcy metrów kwadratowych, a wystawa została rozmieszczona na trzech poziomach. Muzeum poświęcone jest historii marki, motocyklom, technologii, projektowaniu oraz oczywiście sportowi, bez którego KTM prawdopodobnie nigdy nie stałby się tym, czym jest obecnie.
Już sam budynek robi bardzo dobre wrażenie. Jest nowoczesny, przestronny i zbudowany trochę w formie koła lub owalu. Zwiedza się go, poruszając się cały czas dookoła i przechodząc pomiędzy kolejnymi poziomami. To już kolejne odwiedzone przez nas muzeum motoryzacyjne zaprojektowane właśnie w taki sposób i trzeba przyznać, że tutaj bardzo dobrze się to sprawdza.
W środku znajduje się naprawdę dużo motocykli. Możemy zobaczyć zarówno współczesne maszyny drogowe i terenowe, motocykle sportowe, prototypy, jak również pojazdy, na których zawodnicy KTM-a odnosili największe sukcesy. Wystawa jest nowoczesna i interaktywna. Znajdziemy tutaj prezentacje multimedialne, informacje dotyczące konstrukcji motocykli, technologii, zawieszeń czy procesu projektowania, a także wiele oryginalnych maszyn. Sama główna ekspozycja zajmuje około 2600 metrów kwadratowych.
Nas najbardziej zainteresowała bardzo fajna kolekcja zabytkowych motocykli KTM-a. Dzięki niej można zobaczyć, jak przez kolejne dziesięciolecia zmieniały się motocykle tej marki i jak długa jest jej historia. Nie wszystkie pojazdy stoją tutaj za szybą. Na części motocykli można spokojnie usiąść, przymierzyć się i zrobić sobie zdjęcie, co oczywiście jest dodatkową atrakcją, szczególnie dla motocyklistów.
Bardzo miłym akcentem było odnalezienie w muzeum motocykla, stroju oraz opisu związanego z Taddym Błażusiakiem. Dobrze zobaczyć, że wśród największych zawodników w historii KTM-a swoje miejsce ma również Polak.
Taddy Błażusiak jest jednym z najbardziej utytułowanych zawodników w historii ekstremalnego i halowego enduro. Zdobył sześć tytułów mistrza świata FIM SuperEnduro, pięć tytułów mistrza amerykańskiej serii AMA EnduroCross oraz pięć razy z rzędu wygrał niezwykle trudny Red Bull Hare Scramble podczas Erzbergrodeo – od 2007 do 2011 roku. Przez wiele lat był zawodnikiem fabrycznego zespołu KTM i właśnie na pomarańczowych motocyklach odnosił swoje największe sukcesy.
W muzeum nie mogło zabraknąć także części poświęconej udziałowi marki w Rajdzie Dakar. Znajdują się tam motocykle, fotografie, stroje zawodników oraz materiały pokazujące rozwój dakarowych konstrukcji KTM-a.
W latach 2001–2019 KTM wygrał motocyklową kategorię Rajdu Dakar aż 18 razy z rzędu, co jest jednym z najbardziej imponujących wyników w historii tego wydarzenia. Po kolejnych triumfach – między innymi Kevina Benavidesa w 2023 roku, Daniela Sandersa w 2025 roku oraz Luciano Benavidesa w 2026 roku – liczba zwycięstw KTM-a w kategorii motocykli wzrosła do 21.
Na terenie KTM Motohall znajduje się również spory sklep. Można kupić odzież, czapki, kubki, modele, pamiątki oraz wiele innych rzeczy związanych z marką. Jak na firmowe gadżety ceny były jeszcze w miarę rozsądne, chociaż oczywiście łatwo zostawić tam trochę pieniędzy. Sam sklep ma około 300 metrów kwadratowych, więc wybór jest naprawdę duży.
Wizytę w KTM Motohall uważamy za bardzo udaną. Przyjemnie spędziliśmy tam czas, a dzięki dużej liczbie motocykli oraz interaktywnym elementom nie jest to muzeum, które przechodzi się w kilkanaście minut i zapomina zaraz po wyjściu.
Dobrze zrobiliśmy również, przyjeżdżając rano. Kiedy wychodziliśmy, na parking zaczęło zjeżdżać coraz więcej motocyklistów, pojawiały się również zabytkowe samochody i motocykle. Prawdopodobnie szykowało się tam jakieś spotkanie albo wydarzenie, ponieważ z każdą chwilą robiło się coraz tłoczniej.
Widać, że Austriacy naprawdę żyją tą marką. Również na tutejszych drogach spotykamy bardzo dużo KTM-ów – zarówno motocykli turystycznych, jak i lekkich maszyn terenowych czy modeli z rodziny Duke. Będąc w tej części Austrii i interesując się motocyklami, zdecydowanie warto zajrzeć do Mattighofen i odwiedzić pomarańczowy świat KTM-a.













































