Mimo regularnych badań i zdrowego trybu życia choroba rozwinęła się błyskawicznie. Pojawiły się nocne poty, bóle kości, gorączka. Diagnoza przyszła szybko i była bezlitosna – ostra białaczka o bardzo rzadkim typie. Kamil przyjął ją w sposób, który najlepiej go opisuje: spokojnie, jak kolejne zadanie do wykonania.
Kamil ma 28 lat i pochodzi z niewielkiej miejscowości Kruchowo niedaleko Gniezna. Od dziewięciu lat mieszka w Gliwicach, gdzie związał swoje życie ze służbą. Przez lata był żołnierzem w batalionie powietrznodesantowym, dziś jest funkcjonariuszem Straży Granicznej. Jego życie zawsze było intensywne – pełne wyzwań, ruchu i adrenaliny. Skoki spadochronowe, strzelectwo, treningi, góry, podróże motocyklem. Do tego studia i szkolenie innych. Kamil nigdy nie stał w miejscu – zawsze działał, zawsze pomagał. Jeszcze niedawno jego dni wyglądały podobnie: służba, a potem kilka godzin treningu. Jeśli zostawała chwila – wskakiwał na motocykl albo jechał na strzelnicę.
Wszystko zmieniło się pod koniec lutego. Dziś jego codzienność to izolacja szpitalna. Samotna sala, unikanie kontaktu z ludźmi i walka o każdy dzień bez infekcji. Najbardziej brakuje mu zwykłych rzeczy – spaceru, swobody, normalności.
Mimo to się nie poddaje. Każdego dnia chodzi po korytarzu, kiedy jest pusty, żeby utrzymać formę. W głowie ma już kolejne cele, bo – jak sam mówi – nie zakłada innego scenariusza niż wygrana. Siłę daje mu jego „armia” – rodzina, przyjaciele i znajomi. To dla nich walczy. I z myślą o tym, co jeszcze może zrobić dla innych.
Aby jednak wygrać, Kamil potrzebuje przeszczepu szpiku. Potrzebuje zgodnego Dawcy, a to jest łatwe i możliwe przy odrobinie szczęścia, którym może być każdy z nas. Rejestracja jako potencjalny dawca jest prosta i bezbolesna -= bezinwazyjna. Możesz dać komuś szansę na życie.
Jeśli chcesz dołączyć do zespołu wolontariuszy motocyklisty do szpiku kości napisz na: szpik@motocyklista.info


„Mogę na własnym przykładzie powiedzieć, że to nie boli, a może uratować komuś życie. Uczucie, że się komuś pomogło, na zawsze pozostawia w sercu miły ślad” – mówi Kamil.
Zobacz też:
Gdy „Motocyklista do szpiku kości” staje się filozofią życia




