Pasja motocyklowa niejednokrotnie rośnie wraz z nami i dojrzewa latami zanim pojawią się stosowne możliwości, aby zacząć ją realizować.
Zaczyna się jednak od zauroczenia konstrukcją, która jak żadna inna zawiera w sobie obietnicę wolności i nieskrepowanej możliwości wyrażania własnych uczuć na tyle sposobów, ile jest nurtów skupiających swoich wyznawców. Należy zaznaczyć, że ta przestrzeń podlega żywemu procesowi tworzenia i jest zależna ściśle od wyobraźni, a tej motocyklistom nie brakuje.
Jednym z takich nurtów jest personalizacja własnego pojazdu. Tu często fantazja ponosi twórców i z tego powodu organizowane są specjalnie dedykowane wystawy. Można też i bardziej skromnie cieszyć się z posiadanego motocykla, a jego wyjątkowość podkreślić osobiście zaprojektowaną grafiką i wykonaną w najprostszy sposób z możliwych, czyli w formie naklejki.
Tak też i zrobiła Joanna, która jest cichą bohaterką tego materiału i za jej pozwoleniem zamieszczam kilka zdjęć przyozdobionego w ten sposób motocykla, który sobie upodobała do codziennej jazdy.
Według mnie wyróżniła swoje Suzuki z całej masy innych GSX-ów w sposób subtelny i mało krzykliwy, a jednak ze smakiem i z tym czymś, co zwraca na siebie uwagę.
Zresztą oceńcie sami.
Umieszczając tą informację zachęcamy tym samym Was do dzielenia się swoimi projektami, które na łamach Motocyklisty z chęcią zaprezentujemy naszej społeczności.
LwG.













