Wyróżnione
Dodano 2 lata temu

i-Day – Quadowy Dzień Niepodległości

(1 opinia)

Tegoroczny iDAY (8-11 listopada) już za nami. To była już trzecia edycja świętowania Dnia Niepodległości w poczuciu nieskrępowanej Wolności. Bo jak inaczej nazwać jazdę na Quadach?

W trakcie dwudniowych zmagań terenowych, każdy mógł znaleźć coś dla siebie. Były szybkie odcinki po szutrach i leśnych polanach. Były również podjazdy górskie w otoczeniu późnojesiennego lasu lub wydm piasku. W obu przypadkach – na odcinkach szybkich lub górskich – Organizator uwzględnił różne umiejętności uczestników i podzielił zespół na dwie grupy. Tak, by każdy czuł się bezpieczny i wolny w podejmowaniu decyzji. Ale to nie koniec atrakcji, gdyż sporo czasu spędziliśmy na leśnych i polnych odcinkach. Pierwszego dnia pokonaliśmy łącznie ponad 180 km tras, by docelowo przy blasku pochodni, zwiedzić rezydencję Ossolińskich – Zamek Krzyżtopór w Ujeździe. Bilety wstępu i przewodnika, rzecz jasna zapewnił Organizator. Podobnie jak pakiety startowe dla każdego, a w nich napoje energetyczno – elektrolitowe, kilka gadżetów od sponsorów i suchy prowiant. Wszystko to przydało się już pierwszego dnia przejazdu. Nie zabrakło również nocnej jazdy na LEDbarach, która zawsze odmienia scenerię trasy widzianej wcześniej za dnia. Po trudach podróży, czekał suto zastawiony stół z ciepłą kolacją oraz nocleg. Dla zmarźluchów lub chcących wypocić co nie co czekała również sauna.

Drugiego dnia ponad 120 km jazdy przeprawowej, min. in przez kilka odcinków błotnych i rzecznych – wszystko jednak w granicach rozsądku, by nikt nie ugrzązł na dobre. Trasa wiodła przez wytyczone odcinki specjalne, wcześniejszego rajdu zawodniczego QUADOWE BEZDROŻA. Na nich podjazdy w kamieniołomach czy kopalniach piasku oraz przeszkody w malowniczych leśnych wąwozach z powalonym drzewostanem. Dla ambitnych zbieranie pieczątek po zakończonym rajdzie zawodniczym, a dla pozostałych suchy prowiant ze swojską kiełbasą i ogórkiem – hmmm…. jak to
smakowało w tych okolicznościach. Wieczorem zjazd do bazy na kolację, saunę i nocleg.
i-DAY to również niesamowici ludzie, którzy wspierają się doświadczeniem. Naprawią Twoją maszynę na trasie, a jak się nie da, to zabiorą Cię na własną, byś nie musiał kończyć zabawy. Nikt nikogo na trasie nie zostawił – od pierwszych edycji, świętując jedność w Dzień Niepodległości.

Na uwagę zasługują ekipy mieszane na jednym quadzie oraz uczestnictwo płci pięknej, co jeszcze bardziej uświetniło tegoroczną edycję i-DAY. Do zobaczenia na PRZYWITANIU WIOSNY, ufam że Organizator – tak jak w minionym roku – zadba o cykliczność także i tej imprezy.

Łukasz Grizzly i Simi Outlander






Podziel się z innymi

Dodaj komentarz