Wyróżnione
Dodano 3 miesiące temu

Hulajnoga, czy brzytwa – co bezpieczniejsze

(Brak opinii)

W niedzielę (07.09.2025) policjanci z Mrągowa dwukrotnie interweniowali w związku z wypadkami nastolatków na hulajnogach elektrycznych. Oba zdarzenia mogły zakończyć się tragicznie, ale na szczęście nikt nie odniósł poważnych obrażeń. Te incydenty są jednak wyraźnym sygnałem ostrzegawczym dla młodzieży i ich rodziców.

 

Pierwsze zdarzenie miało miejsce po godz. 16:30 na ul. Młodkowskiego w Mrągowie. 14-letni chłopiec, jadąc hulajnogą elektryczną, stracił równowagę podczas hamowania i przewrócił się na jezdnię. Nastolatek nie miał karty rowerowej, a tym samym uprawnień do kierowania hulajnogą. Na szczęście nie doznał obrażeń i został przekazany pod opiekę matki.

 

Kolejne zgłoszenie dotyczyło poważniejszego incydentu w Woźnicach. 14-latek, jadąc bez kasku, najechał na krawężnik, stracił panowanie nad hulajnogą, przewrócił się i uderzył głową w krawężnik. W wyniku upadku stracił przytomność i został przetransportowany do szpitala. Na szczęście obrażenia okazały się niegroźne, powodując rozstrój zdrowia trwający poniżej 7 dni.

 

Hulajnoga elektryczna to nie zabawka

 

Hulajnoga elektryczna jest środkiem transportu, a nie zabawką. Jej nieodpowiednie użytkowanie może prowadzić do poważnych wypadków. Młodzież korzystająca z hulajnóg powinna pamiętać o zasadach bezpieczeństwa: noszeniu kasku, ostrożnej jeździe i odpowiedzialności za siebie oraz innych uczestników ruchu.

 

Rodzice odpowiadają za bezpieczeństwo dzieci. Wymagane uprawnienia, odpowiednie wyposażenie ochronne i odpowiedzialna jazda zgodnie z przepisami to zdrowie i życie dzieci, ale odpowiedzialność RODZICA. Każdy upadek przy większej prędkości może skutkować złamaniami, urazami głowy lub innymi poważnymi obrażeniami. Tragedii dzieci na hulajnogach jest coraz więcej.

Statystyka jest nieubłagana: wzrost wypadków r/r sięga nawet 50%, a śmierci nawet ponad 100%.

Policja co chwilę apeluje do rodziców i opiekunów: rozmawiajcie z dziećmi o zasadach bezpieczeństwa, kontrolujcie ich zachowanie i nie lekceważcie zagrożeń związanych z hulajnogami elektrycznymi. To, że tym razem obyło się bez poważnych konsekwencji, nie oznacza, że zawsze tak będzie.

 

W mojej ocenie przechodzenie dzieci z rowerów na motorowery jest znacznie bardziej naturalne i bezpieczne, czego dowodzą prace zespołu parlamentarnego „Bezpieczny Motocyklista, odpowiedzialny kierowca”.






Podziel się z innymi

Dodaj komentarz