Hornet od lat cieszy się popularnością i jest produkowany w wielu wariantach pojemnościowych. Do redakcji tym razem trafiła najmocniejsza wersja w najwyższej specyfikacji. Sprawdźmy więc, czy najnowszy „szerszeń” ma jeszcze trochę charakteru, czy zatracił się w normach i tabelkach.
Przyglądając się w pierwszej kolejności Hondzie, dostrzegamy najważniejszą rzecz – czterocylindrowy silnik. W czasach, gdy każdy obcina cylindry, cieszy fakt, że Hornet przynajmniej w tym najwyższym modelu pozostał przy klasyce, i to pochodzącej z wcześniejszego modelu CBR. Silnik w modelu SP ma też więcej mocy od „zwyklaka” – mamy tu 157 KM. Silnik Hondy to, jak przystało na tę markę, dobra kultura pracy. Ktoś powie, że jest nudna – i trochę prawdy w tym jest, ponieważ kultura pracy nie idzie tu w parze z agresywną charakterystyką. Są osoby, które lubią głośne, warczące i nierówno pracujące jednostki, a są tacy, dla których precyzja Hondy wygrywa.
Nowy Hornet to jednak nie tylko silnik, ale też – w przypadku prezentowanego modelu – lepsze hamulce z przodu od Brembo, przednie zawieszenie od Showa i tylne od Öhlinsa. Trzeba przyznać, że warto dopłacić 8 tys., szczególnie jeśli ktoś zamierza i potrafi wykorzystać te elementy w codziennej eksploatacji. Zastosowanie takich zmian daje oczywiście możliwość, a raczej zachęca, żeby wybrać się takim motocyklem na tor i tam sprawdzić jego możliwości.
Honda Hornet to typowy miejski wojownik, w którym nie możemy doszukiwać się ochrony przed pędem powietrza. Są jednak inne elementy wpływające na komfort podróżowania. Trzeba przyznać, że pozycja za kierownicą jest dobra, a motocykl dla osób niskich i średniego wzrostu jest jak najbardziej odpowiedni. Na minus można zaliczyć siedzenie, które jest twardawe, co dość szybko się odczuwa.
Jeżdżąc nowym Hornetem, mam jednak przekonanie, że mam do dyspozycji dobrze wykonany i dobrze prowadzący się motocykl, na którym czuję się bezpiecznie. Motocykl oczywiście posiada kilka trybów jazdy, elektronikę i zegary typowe dla Hondy. Cieszy jednak, że w przypadku tej marki elektronika nie jest jeszcze tak bardzo przytłaczająca.
Wersję SP wyróżnia jeszcze jeden element – quickshifter, który działa bardzo dobrze. I nie mówię tu tylko o szybkości, ale głównie o precyzji.
Wspomniałem też, że Hornet – jak to Honda – ma bardzo kulturalny charakter pracy. Nie znaczy to, że nie potrafi pokazać pazura. We wprawnych rękach naprawdę można wykorzystać jego możliwości i mieć dużo frajdy z jazdy.
Nowa Honda Hornet to doskonały, rozsądny wybór, gdyż za 54 tys. zł dostajecie litrowy motocykl z dużą mocą, dobrym zawieszeniem, hamulcami i fajnym wyglądem.
Plusy
- kultura pracy
- dobre zawieszenie i hamulce
- cena
Minusy
- twarde siedzenie
- USB pod tylnym siedzeniem
Honda CB1000 Hornet SP 2025 – Dane techniczne
|
Parametr |
Wartość |
|
Silnik |
4‑suwowy, chłodzony cieczą, rzędowy 4‑cylindrowy (DOHC) |
|
Pojemność skokowa |
999‑1000 cm³ |
|
Średnica × skok tłoka |
76 mm × 55,1 mm |
|
Stopień sprężania |
11,7 :1 |
|
Moc maksymalna |
157 KM (115,6 kW) przy 11 000 obr./min |
|
Moment obrotowy maksymalny |
107 Nm przy 9 000 obr./min |
|
Układ przeniesienia napędu |
6‑biegowa manualna skrzynia; napęd łańcuchem; sprzęgło mokre, wielotarczowe, z funkcją anty‑hopu |
|
Zawieszenie przednie |
Widelec Showa SFF‑BP USD, 41 mm; regulowany |
|
Zawieszenie tylne |
Amortyzator Öhlins TTX36, Pro‑Link; regulowany; skok ok. 139 mm |
|
Hamulce przednie |
Podwójna tarcza 310 mm + radialnie montowane czterotłoczkowe zaciski Brembo Stylema |
|
Hamulce tylne |
Tarcza 240 mm + zacisk jednotłoczkowy Nissin |
|
Wymiary (D × S × W) |
2140 mm × 790 mm × 1085 mm |
|
Wysokość siedzenia |
809 mm |
|
Rozstaw osi |
1455 mm |
|
Masa własna |
212 kg |
|
Zbiornik paliwa |
17 L |
|
Prześwit |
135 mm |
|
Elektronika / wyposażenie |
Quickshifter w standardzie; 5‑calowy ekran TFT; tryby jazdy; ABS; kontrola trakcji; Honda RoadSync |

















