Wyróżnione
Dodano 2 miesiące temu

Harley z ćwiekami.

(1 opinia)

Wreszcie jest! Dostałem pierwsze zamówienie dla harleyowca – bogata wersja cruisera H-D FLSTC z roku 2007. Zamówienie od Sebastiana na prezent dla teścia.

 

 

Wcale nie amerykańskie highwaye, nie ćwieki, nie big twin ani rama Softail nadały temu Harleyowi wartość. Motocykl stał się cenny, gdy przestał być przedmiotem z cyklu „bo tego jeszcze nie mam”, a stał się spełnieniem marzeń.

 

 

Dla Leszka to wartość nie mierzona w USD ani w PLN tylko w przyśpieszonym biciu serca, gdy jako szesnastolatek wsiadł po raz pierwszy na motocykl żużlowy w klubie Start Gniezno. Który sam skręcił z części od mechaników (i zarejestrował) swój własny motocykl i jeździł nim z Gniezna do internatu w Poznaniu. I wreszcie któremu koleje życia nakazały odstawić dwa koła… aż do pięćdziesiątki.

 

Ciekawi mnie ilu z nas motocyklistów przerobiło podobny scenariusz,… no może bez tego samodzielnego budowania jednoślada…






Podziel się z innymi

Dodaj komentarz