Dodano 2 miesiące temu

„Dobrze, że nie jestem z tym sama”. Coraz więcej motocyklistek mówi właśnie to.

(1 opinia)

Klub pod wezwaniem odwagi

Pomysł na Klub nie narodził się z biznesplanu ani z potrzeby tworzenia kolejnej motocyklowej grupy. Narodził się z obserwacji.
Zaczęłam dostrzegać, jak wiele dziewczyn marzy o motocyklu, ale równie wiele z nich mierzy się z lękiem, stresem przed egzaminem, obawą przed oceną albo zwyczajnym poczuciem, że są w tym same. Szybko okazało się jednak, że równie potrzebne jest miejsce dla tych, które mają już duże doświadczenie i chcą się nim dzielić.

Tak powstał Klub pod wezwaniem odwagi.

To przestrzeń dla dziewczyn na każdym etapie motocyklowej drogi. Dla tych, które dopiero zaczynają. Dla tych, które są w trakcie kursu albo przygotowują się do egzaminu. Dla tych, które wracają po latach. Dla tych, które mają już tysiące kilometrów za sobą. Dla tych, które dziś jeszcze nie wiedzą, o czym mogą marzyć.

Tutaj nie trzeba niczego udowadniać. Można zadawać pytania, świętować sukcesy, mówić o swoich trudnościach i zwyczajnie być sobą.

 

 

Największą wartością tego miejsca są same dziewczyny i ich historie. Bo to nie jest miejsce zbudowane wokół jednej osoby. Tu nie świeci jedna gwiazda. W tym miejscu każda świeci. Jedna odwagą, druga doświadczeniem, kolejna wytrwałością w dążeniu do celu, a jeszcze inna po prostu swoją obecnością. Każda trochę inaczej, ale każda równie mocno.

Rozgość się.

Jedna historia naprawdę potrafi pociągnąć za sobą kolejne. Może właśnie czeka tu miejsce także na Twoją?

https://www.facebook.com/share/g/1BjZLrnN4c/?mibextid=wwXIfr






Podziel się z innymi

Dodaj komentarz