„Dawno dawno temu, gdy chodziłem jeszcze do podstawówki, sąsiad miał Hondę CX. Siadaliśmy z kolegą pod dużym kasztanem i czekaliśmy kiedy będzie wracał nią do domu, by przez kilkaset metrów posłuchać dźwięku silnika… I pomimo setek motocykli jakie można kupić, zawsze chciałem mieć dokładnie ten. Spełniłem marzenie z dzieciństwa.” – tak napisał do mnie Darek, zamawiając rysunek swojej Hondy.
Naprawdę chciałem wkomponować kasztanowca, albo chociaż jakiś element natury… Jednak Honda CX650 Custom oczarowała mnie. Podobnie jak swego czasu kilkakrotnie zrobiła to Darkowi – jej właścicielowi. Pierwszy raz, gdy był dzieciakiem i podziwiał ją z daleka, potem, gdy jako dorosły ją kupował i wreszcie, gdy robił zdjęcia w plenerze z zamiarem sprzedaży motocykla na OLX… Oczarowała – odgłosem silnika, kształtami i wszechogarniającym metalem lat osiemdziesiątych.




















