Dodano 1 rok temu

Być Motocyklistą

(1 opinia)

            Motocyklista w dzisiejszych czasach to bardzo rozbudowana grupa, ale kto tak naprawdę jest motocyklistą. Nie wiem czy uda się odpowiedzieć na to pytanie, ale przynajmniej postarajmy się zagłębić w ten, jakże interesujący świat miłości do maszyny.

Pierwszy motocykl powstał 140 lat temu i zapewne dla wielu w tamtym czasie był tak samo przerażający jak dla niektórych teraz roboty i sztuczna inteligencja. Technologia zaczęła jednak bardzo szybko się rozwijać i zyskiwać na popularności, jako doskonały środek transportu. Popularność motocykli przełożyła się bardzo szybko na coraz większą rzeszę fanów. Poskutkowało to powstaniem pierwszych klubów motocyklowych na świecie około 1903r, a tym samym organizacji pierwszych wyścigów. Polska nie pozostawała w tyle i w 1919r powstał Warszawski Klub Motocyklowy, jak również zaczęto produkować pierwsze Polskie motocykle takie jak Perkun, Lech czy później Sokół.

Początek XX wieku to również początek motocyklistów. Zaczęły powstawać nie tylko kluby, stowarzyszenia i wyścigi. Powstało coś ważniejszego: WIĘŹ międzyludzka, połączeniem, której był motocykl. Przez te 140 lat powstały setki milionów motocykli, które dały początek wielu fantastycznym chwilom, ale też wiele milionów zabrały ze sobą. Polska w latach 1956-1965 również miała swoje 5 minut – zajmując drugie miejsce na świecie w produkcji motocykli. Do dziś wielu z nas żyje wspomnieniem motoryzacji z tamtych lat, która żyła również w ludziach. Doświadczone pokolenie z tamtych lat jest do dziś z nami, patrzą jak szybko rozwija się technologia, jak zmieniają się motocykle, jak zmienia się cały świat, a pasja i miłość do motocykli pozostaje niezmienna.

Obserwując jednak motocyklistów na przestrzeni lat jedno też jest niezmienne. Wtedy jak i teraz musimy wyróżnić z tej grupy tych, którzy są użytkownikami motocykli i tych, którzy są motocyklistami. I tu zaczyna się problem. Gdzie jest ta granica i kto tak naprawdę jest właścicielem i posiadaczem a kto tym prawdziwym pasjonatem? Czy ten, kto ma setki motocykli w swojej kolekcji czy ten, co posiada tylko plakaty nad łóżkiem. Czy posiadanie lub nie motocykla jest w ogóle równoznaczne z byciem motocyklistą. Bycie motocyklistą można wyrażać na różne sposoby. Są osoby, które nie posiadają nic swojego z różnych powodów, finansowych czy zdrowotnych, jednak śledzą wszystkie nowości, nowinki techniczne czy na przykład zawody z motosportu. Są tacy, którzy samotnie przemierzają świat, a są tacy, którym radość sprawia trzymanie odrestaurowanego Komara w salonie.

Problemem w byciu motocyklistą nie jest jednak to, w jaki sposób realizujemy swoją pasję, problemem staje się to, że wielu mówiących o sobie motocyklista tak naprawdę nimi nie są. Posiadanie najdroższych motocykli, przynależność do klubów motocyklowych, czy uczestnictwo w imprezach sportowych nie oznacza, że każdy motocyklistą jest. Jakiś czas temu oglądałem wywiad z prezesem klubu motocyklowego X, gdzie padły słowa, że jak nie należysz do klubu motocyklowego to nigdy nie będziesz prawdziwym motocyklistą. Z drugiej zaś strony, ilu tych zadeklarowanych motocyklistów jadących drogimi swoimi pięknymi motocyklami, nawet ci nie odmachną lewą jak jedziesz poczciwą WFMką. Jak wiele znam osób posiadających motocykle, jeżdżących na motocyklach, należących do klubów a których nigdy z czystym sumieniem nie nazwałbym motocyklistą. Tak samo nie medal olimpijski czyni człowieka „prawdziwym sportowcem”, dlatego mentalności i tego, co mamy w sercu nie zmienimy. W byciu motocyklistą potrzeba czegoś więcej niż tylko przysłowiowe dwa kółka.

Motocykle są jednak dla wszystkich i bardzo mnie cieszy, że coraz więcej osób wybiera ten środek transportu. Niech cieszą, niech bawią, niech sprawiają radość każdemu. Ważne by każdy był sobą i nie udawał tego, kim nie jest. Nieważne, czy jesteś tym motocyklistą z naszego hasła przewodniego „Z pasji do jazdy z miłości do wolności”, czy posiadasz motocykl z różnych powodów dla ciebie ważnych. Najważniejsze, by motocykle nas łączyły i uczyły szacunku dla drugiego człowieka, czego coraz częściej brakuje nam w mediach społecznościowych.

Powoli rozkręca się sezon 2025. Pamiętajcie dbajcie o siebie, o swoje i innych bezpieczeństwo. Myślcie też za innych wyjeżdżając na drogę. Wracajcie zawsze tam, gdzie wasz dom. Niech motocykle będą przygodą, która nigdy się nie kończy.

LwG Adam Wieczorek






Podziel się z innymi

Dodaj komentarz