Z Łukowa ruszyłem dalej na Podlasie, w kierunku Sarnak. Podlasie to rozległa kraina, ale mnie zawsze ciągnie w okolice Bugu, jednej z najładniejszych rzek w Polsce. Odcinek trasy był dość długi, więc jest chwila, aby przyjrzeć się BSA od strony podwozia.
Zawieszenie motocykla to solidny widelec teleskopowy z przodu i dwa amortyzatory o pięciostopniowej regulacji z tyłu. Zapewnia to odpowiednią sztywność i amortyzację. Nie za bardzo było się czego przyczepić. Hamulce na obu kołach są tarczowe, z przodu z dwutłoczkowym zaciskiem Brembo, a z tyłu z jedno tłoczkowym. Wystarczają one do tego, co oferuje ten motocykl. Dodatkowo na stałe załączony jest system ABS. Siedzenie umieszczone na wysokości 78 cm jest wygodne. Pojazd gotowy do jazdy waży 213 kg. To sporo, ale nie czuje się tego jeżdżąc nim.
- Stary Kasztel w Klimczycach widziany z drogi.
- Ruiny dworu w Mężeninie
- Ruiny dworu w Mężeninie
Po drodze do Sarnak obejrzałem zabudowę miejską Łosic i dworzec kolejowy w Platerowie, też zamknięty i wystawiony na sprzedaż. W Sarnakach warto spojrzeć na pozostałości po starym browarze. Dalej ruszyłem w kierunku Mierzwic, a potem do Franołowa i Kózek. W latach 70. były to bardzo licznie odwiedzane miejscowości wypoczynkowe. Funkcjonowały tam duże ośrodki wczasowe różnych przedsiębiorstw. Dziś po tamtej dawnej świetności pozostały tylko żałosne domki kempingowe i dawne murowane pawilony gospodarcze (stołówki, świetlice, magazyny) popadłe w ruinę. Dla mnie było to szczególny widok, bo pamiętam te miejsca z przełomu lat 70. i 80. gdy tętniły życiem. To jeden z przykładów zmian społecznych i gospodarczych ostatnich 30 lat.
Na noc zatrzymałem się w Klimczycach. Kolejny dzień rozpocząłem długim spacerem nad Bugiem i w drogę, do Mężenina, Drażniewa i Korczewa.
- Stary młyn wodny w Drażniewie. Niewiele takich obiektów zostało jeszcze w Polsce
- Drewniany piętrowy dom w Mężeninie, stojący niedaleko parku dworskiego. Jest to budowla, która została tu przeniesiona w ostatnich latach
Sprzedawca podaje w danych eksploatacyjnych BSA spalanie 4 l / 100 km. Po przejechaniu 430 km, w cyklu 30 procent drogami szybkiego ruchu (prędkość 100 – 120 km/h), reszta drogami lokalnymi (prędkość 70 – 90 km/h), motocykl spalił 3,6 l / 100 km. 12-litrowy zbiornik paliwa pozwala więc na przejechanie ok. 300 – 350 km.
W Mężeninie poszedłem obejrzeć stary XIX-wieczny dwór, z którym wiąże się wiele tajemniczych historii. W latach 30. „pod przykrywką” Towarzystwa Teozoficznego urzędowali tam masoni. W dworze gościło wiele osób znanych z historii Polski, m.in. Michał Tokarzewski-Karaszewicz, Janusz Korcza, Wanda Wasilewska. Obecnie dwór to tylko szkielet ścian, ale podobno ma być odbudowany. Bardzo ładny jest park dworski. Od wielu już lat bardziej podobają mi się parki i ogrody niż odtworzone budynki historyczne. Zbudowanie dworu czy pałacu to tylko kwestia pieniędzy i pracy. Pełne przepychu budowle można stworzyć w kilkanaście miesięcy. Aby stworzyć ładny park, z rosłymi szlachetnymi drzewami, potrzeba minimum 50 – 70 lat. Park wkoło mężeninskiego dworu jest naprawdę bardzo ładny.
Patrząc od dworu w kierunku Buga, między drzewami widać ciekawy drewniany dom. Zapytałem miejscowego, co to jest i dowiedziałem się, że to podobno stary drewniany dworzec kolejowy, który ktoś kupił, rozebrał i przeniósł w to miejsce. Czy to prawda, nie wiem, ale dom jest ładny.
Doświadczenie, które po raz kolejny powtórzyło się podczas podróży po Podlasiu, to fakt, że miejscowa ludność nic nie wie o historii i zabytkach nawet najbliższej okolicy. Zupełnie ich to nie interesuje. Nie ma co liczyć na jakieś wskazówki z ich strony, trzeba samemu szukać informacji w internecie. Trochę to dziwne, gdy spotyka się ludzi mieszkających tam od pokoleń, którzy nie wiedzą nic o miejscach odległych od ich domów o kilometr czy dwa. W zeszły roku próbowałem znaleźć skupisko bunkrów w lesie odległym od wsi Moszczona Królewska o jakieś 500 – 700 m. Pytałem jak tam dojść w całej wsi, młodych i starych, wbiłem się nawet na zebranie koła gospodyń wiejskich. Nikt nie wiedziała o czym mówię.
Wiele regionów w Polsce z miejsc historycznych robi atrakcje turystyczne. To przekłada się realnie na lokalną ekonomię i promocję. Na Podlasiu tego nie uświadczysz, mimo że potencjał w tym względzie mają ogromny. Ani mieszkańcy ani władze regionu tego nie dostrzegają.
Z Mężenina do Korczewa jest 12 km i na tym odcinku są trzy rzeczy warte uwagi. W Drażniewie można zobaczyć stary młyn wodny. Jest on nieczynny, ale architektoniczna struktura tej budowli jest taka sama jak 100 lat temu.
- Droga ze wsi Góry do przeprawy promowej do Drohiczyna.
- Po drugiej stronie rzeki Drohiczyn. Pierwszy raz z motocyklem przeprawiałem się promem na druga stronę w 1992 r. Jeździłem wtedy Sokołem 600
- Po drugiej stronie rzeki Drohiczyn. Pierwszy raz z motocyklem przeprawiałem się promem na druga stronę w 1992 r. Jeździłem wtedy Sokołem 600
- Chwila oddechu nad Bugiem.
We wsi Góry można skręcić w prawo i dojechać do przeprawy promowej na Bugu na wysokości Drohiczyna. Pojechałem tam, bo rok wcześniej jechałem motocyklem po drugiej stronie rzeki (przez Drohiczyn) i wydawało mi się, że trawa na drugiej stronie jest bardziej zielona. W tym roku postanowiłem to sprawdzić. To są właśnie uroki włóczenia się bez celu, w poszukiwaniu przygody. Oczywiście przewrotność natury ludzkiej sprawiła, że tym razem wydawało mi się, że fajniej jest w Drohiczynie, który był po drugiej stronie. Zapanowałem jednak nad tym i wróciłem na mój główny szlak, czyli droga z Mężenina do Korczewa. Za wsią Góry, kolejny przystanek to wieś Laskowice, gdzie jest wieża widokowa. Gdy dotrze się na jej szczyt można cieszyć się widokiem na wszystkie strony i przekonać się, że Podlasie to zupełnie płaska kraina. Z Laskowic do Korczewa to już tylko 4 km.
- Wieża w Laskowicach i widok z niej na Podlasie.
- Miejsc do zobaczenia dużo, a dzień krótki. Nie było czasu na długie biesiadowanie, więc musiał wystarczyć prosty posiłek na przystanku PKS
- Wieża w Laskowicach i widok z niej na Podlasie.
- Wieża w Laskowicach i widok z niej na Podlasie.
Prędkość maksymalna BSA podawana przez producenta to 160 km/h. Jadąc drogą szybkiego ruchu, odkręcając gaz do końca i przez chwilę zobaczyłem na zegarze 165 km/h. To jednak prędkość zegarowa, obarczona pewnym błędem. Nie jest to jednak ważne, gdyż jazda z prędkością maksymalną tym motocyklem to czysta mordęga. Na drodze szybkiego ruchu najbardziej komfortowa prędkość BSA to 100 – 110 km/h, wyprzedając TIR-y przyspieszałem do 120 – 130 km/h, ale nie było to miłe. Jazda ponad 120 km/h przestaje być przyjemnością. Najprzyjemniej jeździło mi się drogami lokalnymi z prędkością 70 – 80 km/h.
Pałac w Korczewie to perła Podlasia. Nie wchodziłem do środka, bo byłem już tam kilka razy, ale nie odpuściłem sobie spaceru po pałacowym parku. W twórczości Cypriana Kamila Norwida można znaleźć wiersz „Do pani na Korczewie”, który jest ciekawym przemyśleniem o życiu – tradycji i wędrowaniu.
- Pałac w Korczewie
- W parku pałacowym w Korczewie jest jedno z nielicznych w tym regionie „miejsc mocy”
- W parku pałacowym w Korczewie jest jedno z nielicznych w tym regionie „miejsc mocy”
Z Korczewa ruszyłem już w kierunku Warszawy, przez Sokołów Podlaski (przy wylocie warto rzucić okiem na starą cukrownię). Dalej Węgrów, chciałem przelecieć przez to miasteczko, ale pomyliłem drogę i znalazłem się na tamtejszym rynku. Zaintrygował mnie jego układ urbanistyczny, typowemu dla małych miasteczek – centralny plac, na głównej osi kościół, a w koło rynku niskie zabudowania handlowe. Zaparkowałem motocykl i pospacerowałem trochę po centrum Węgrowa. 5 km za Węgrowem jest zamek w Liwie, rzuciłem na niego okiem, bo byłem tam już chyba ze 20 razy. Na odcinku autostrady A2, pomiędzy Kałuszynem a Warszawą, sprawdziłem osiągi, o których wspominam powyżej. W Warszawie liczniki pokazał przebyte 430 km. Pogoda dopisała i była to fajna wycieczka dwudniowa.
BSA to jednocylindrowiec, w wielu z Was rodzi się pewnie pytanie – jak wyglądała sprawa z wibracjami. Do prędkości 90 – 100 km/h wibracje są bardzo słabe. Chciałem nawet o tym napisać specjalny akapit z pochwałą tego stanu. Powyżej setki zaczynają jednak gwałtownie wzrastać, a przy prędkościach 130 – 140 km/h są trudne do wytrzymania.
- BSA Gold Star 650 silnik
- BSA Gold Star 650 zegary
- BSA Gold Star 650
Do takich wypraw jak moja BSA Gold Star 650 nadaje się bardzo dobrze, 200 – 300 km trasy dziennie ze zmiennym tempem i licznymi postojami. Więcej niż 300 – 350 km dziennie na tym motocyklu zaczyna być męczące.
Muszę też wspomnieć o stylistyce nawiązującej do starych BSA – charakterystyczne dekle silnika i imitacje puszek narzędziowych. W lampie, gdzie kiedyś był amperomierz, umieszczono kontrolki. Zegary (prędkościomierz i obrotomierz) oczywiście wskazówkowe. Bardzo dobrze dopracowano też układ wydechowy. Podczas jazdy głos silnika to tubalne: puch, puch, puch, nasilające się lub słabnące w zależności od obrotów silnika. Może to drobnostka, ale dla mnie była bardzo przyjemna.
Cóż jeszcze można dodać, BSA Gold Star 650, która jeździłem, kosztuje 35 500 zł i jest to najdroższa oferowana opcja. Za 28 850 zł można mieć taki sam motocykl tylko w czarnym malowaniu. Pośrednio dostępne są jeszcze trzy wersje kolorystyczne.
Cena: 35 500 zł
Specyfikacja BSA Gold Star
Silnik
Typ silnika – Jednocylindrowy, chłodzony cieczą, DOHC, 4 zawory, 2 świece zapłonowe.
Pojemność silnika – 652cc
Stopień sprężania – 11,5 :1
Maksymalny moment obrotowy – 55Nm przy 4000 obr/min
Maksymalna moc – 45KM przy 6500 obr/min
Skrzynia biegów – 5 biegowa
Układ chłodzenia – cieczą
Zbiornik paliwa
Pojemność zbiornika paliwa – 12 litrów
Zużycie paliwa – 70.6 mpg (WMTC) / 4.001L/100 km
Układ hamulcowy
Przedni – Pojedynczy, tarcza pływająca 320mm, BREMBO zacisk dwu tłoczkowy pływający, ABS
Tylny – Pojedynczy, tarczowy 225mm, BREMBO zacisk dwu tłoczkowy pływający, ABS
Zawieszenie
Przednie – 41mm widelec teleskopowy
Tylne – 2 amortyzatory w 5cio stopniową regulacją
Masa
W stanie gotowym do jazdy – 213kg
Koła / opony
Opona przednia – 100/90-18 Pirelli Phantom Sportscomp
Koło przednie – Obręcz aluminiowa, 32 szprychowe, 18 x 2,5 cala
Opona tylna – 150/70-R17 Pirelli Phantom Sportscomp
Koło tylne – Obręcz aluminiowa, 36 szprychowe, 17 x 4,25 cala
Wymiary
Rozstaw osi – 1425mm
Wysokość siedzenia – 780mm
Kąt pochylenia główki ramy – 26,5 º



































