Motocykl bardzo ładny, cieszący oko. Poznaliśmy się w deszczu, więc zamiast hop na siodło, było hop na przyczepkę i do domu, co prawda nie do dużego pokoju, ale do garażu.
Kiedy niebo się trochę przetarło, a ulice przestały być mokre, wybraliśmy się na wycieczkę, znaczy – ja i Apka. Na początku grzecznie, w końcu się nie znamy, potem coraz śmielej, odważniej.
Pogoda oczywiście postanowiła urządzić kolejny seans spłukiwania, kurła… mokro, kombi szybko przemięka, ehhh znowu trzeba będzie trzeba suszyć i pastować pancerz. Tryb COMMUTE i odwrót do domu. No właśnie, mokro, więc grzecznie, na niskich obrotach w tym trybie łba nie urywa, ale przecież o to chodzi w deszczu. Parę kilometrów dalej pogoda postanowiła zmienić zdanie, teraz mamy opcję szybkiego suszenia jeźdźca i asfaltu. Jak sucho to łycha…., no dobra, tryb DYNAMIC i normalnie. Na co dzień przyzwyczajony jestem do motocykli o podobnej mocy, ale o nieco wyższych niutonometrach i w dodatku w dieslu (silniki V). Na dole więc niewiele się dla mnie dzieje — w końcu to tylko 105 KM. Kiedy jednak „zegary zamrugają”, sugerując zmianę biegu przy wyższych obrotach, zaczyna się robić przyjemnie, a ręce, szczególnie w stawach łokciowych, przyjemnie się wydłużają.
Początkowo miałem wrażenie jak wyżej, ale z upływem kilometrów zmieniam zdanie. Trzeba tylko traktować ją jak rzędówkę i mieć 1-2k więcej na obrotomierzu niż na moich codziennych statkach (swoją drogą to i tak nisko jak na rzędówkę) dla osiągnięcia tego samego efektu. A im więcej kilometrów, tym myśli coraz grzeszniejsze, oj grzeszniejsze… kusi, prosi, prowokuje…
Z minusów, oprócz tego na akumulatorze (a nawet nie patrzyłem, gdzie go upchnęli), to za 65k w lusterku wolałbym widzieć coś więcej niż tylko szczegóły własnych łokci i rozmazane światła samochodu z tyłu. Hmmm… nawet nie wiem czy to osobówka czy ciężarówka, byleby nie radiowóz….
Tak, rozumiem, sport. Tu Cię nie interesuje co jest z tyłu, ale skoro już zamontowali te lusterka, to dobrze by było jakby się do czegoś nadawały.
Sprawdźmy listę obecności, hamulce:
– przedni – jest nasz prymus
– tylny – obecny.
W temacie pozycji: pomimo całkiem wysokiego wzrostu (190) dla mnie było bardzo ok. Chociaż mój ogląd sytuacji jest spaczony przyzwyczajeniem głównie do motocykli „sportowo”-turystycznych, a i na mniejszych pojemnościach też się jakoś nauczyłem mieścić. Dłuższa wycieczka mogłaby się odbić na stanie kręgosłupa, jednak to kwestia nie pozycji, tylko zawieszenia, które zapewniając dobre i pewne prowadzenie nie lubi krótkich karbów (poprzecznych nierówności) czy dziur występujących w Polsce nawet na s’kach. Hmmm… a może tylko trzeba je wyregulować pod moja wagę? Coś za coś – albo pływający tapczan, albo jednak wiemy co się znalazło pod kołem. Podłużne nierówności – bez problemu, motocykl jest sztywny, ale nie ma wrażenia kowadła między nogami. Jest lekko, przyjemnie, bardzo swobodnie, jednym słowem miodzo, prowadzenie jak rowerek.
Kolana nie są w zębach, a kierownica tam gdzie naturalnie dla mnie być powinna. Nie miałem problemu jak na niektórych sportach, że przy maksymalnym skręcie na parkingu zamykam dłoń do baku. Siedzenie całkiem wygodne, bak relatywnie wąski i bardzo fajnie podcięte pod nim wykroje. Moje kolana mieściły się tam bez żadnego problemu, a takie rozwiązanie sprzyja dobremu trzymaniu motocykla dołem ciała. Myślę też, że dobrze by się sprawdziło w pozycji „na kolanko” choć niestety ze względu na kapryśną aurę nie dane nam było spróbować toru.
Podczas łuków i wjazdówek na S’ki Apka wyraźnie sugerowała: „A może byśmy się tak trochę pochylili? Zobaczysz, będzie fajnie”.
I tu też dochodzimy do miodku, silniczek mruczy, quickshifter w górę, zwłaszcza na wyższych biegach bardzo przyjemna sprawa, ale przy redukcji to wręcz grzech odpuścić sobie ten pomruk przegazówki pomiędzy biegami.
Mocy jest wystarczająco, na solo nie ma potrzeby więcej, a w duecie…? Na widok wielkości tylnej kanapy usłyszałem stanowcze „nie”. Cóż, takie uroki sporta. To już nie te czasy, że nawet w sporcie tylna kanapa miała wielkość małego lotniska.
Dźwięk to zdecydowany plus tej Apki. Ale to mówię ja, człowiek zarażony miłością do V’ek i ich mruczenia. Dla mnie to moto brzmi nieco podobnie, choć to R2.
Tylko się bawić na drodze w układanie tetrisa pomiędzy samochodami na S’kach, a jeszcze przy tym zredukować i zamruczeć silniczkiem to już w ogóle…😉 A kto nie będzie zabierał tego moto na tor regularnie, popełnia ciężki grzech, bardzo ciężki.
CENA: 61 900 zł
Dziękujemy „Tor Modlin” za udostępnienie obiektu do realizacji materiału
Specyfikacja techniczna: Aprilia RS 660 Factory
| Typ silnika | Rzędowy, 2-cylindrowy (Parallel Twin), 4 zawory na cylinder, chłodzony cieczą, Ride-by-Wire |
| Pojemność skokowa | 659 cm³ |
| Średnica x skok tłoka | 81,0 × 63,93 mm |
| Moc maksymalna | 105 KM (77,2 kW) przy 10 400 obr./min |
| Maksymalny moment obrotowy | 70 Nm przy 8 400 obr./min |
| Skrzynia biegów | 6-stopniowa |
| Sprzęgło | Mokre, wielotarczowe, z funkcją antyhoppingu (slipper clutch) |
| Rama | Aluminiowa, dwubelkowa (Twin Spar) |
| Zawieszenie przednie | Widelec upside-down Öhlins Ø 43 mm, pełna regulacja, skok koła 120 mm |
| Zawieszenie tylne | Amortyzator centralny Öhlins (monoshock), pełna regulacja, skok koła 130 mm |
| Hamulec przedni | Podwójna tarcza pływająca Ø 320 mm, radialne zaciski Brembo, przewody w stalowym oplocie |
| Hamulec tylny | Pojedyncza tarcza Ø 220 mm, zacisk Brembo |
| Koło przednie | Odlewane ze stopu lekkiego, 17″ x 3,5″ |
| Koło tylne | Odlewane ze stopu lekkiego, 17″ x 5,5″ |
| Wysokość kanapy | 820 mm |
| Pojemność zbiornika paliwa | 15 l |
| Masa gotowa do jazdy | 183 kg (zgodnie z normą VO (EU) 168/2013, ze wszystkimi płynami i zb. zalanym min. w 90%) |
| Wyposażenie seryjne i elektronika | Pełne oświetlenie LED ze sygnaturą świetlną, optycznie klejony 5-calowy wyświetlacz TFT, podświetlane przełączniki na kierownicy, przewody hamulcowe w stalowym oplocie.
Pakiet APRC z 6-osiową platformą bezwładnościową (IMU): • Mapy silnika (AEM) • Regulacja hamowania silnikiem (AEB) • Zakrętowy ABS (Cornering ABS – 3 mapy i funkcja przeciwdziałania unoszeniu tylnego koła) • Kontrola trakcji (ATC) • Kontrola unoszenia przedniego koła (AWC – Wheelie Control) • Procedura startowa (ALC – Aprilia Launch Control) • 5 trybów jazdy (Riding Modes) • Tempomat (ACC) • Dwukierunkowy quickshifter (AQS – Aprilia Quick Shift) |
Foto: Michał Sierpień i Sylwia Filipiak
Zobacz opinię Michała Sierpnia





































