Wyróżnione
Dodano 1 miesiąc temu

60 lat temu zmarła Janina Loteczkowa – najsłynniejsza polska motocyklistka

(1 opinia)

Jako jedna z pierwszych Polek z sukcesami dosiadała motocykli, zdobywając mistrzostwa kilku miast, ale to tylko część jej aktywności sportowej. Była również trzykrotną Mistrzynią Polski w narciarstwie biegowym oraz w tej samej dyscyplinie: trzykrotną Mistrzynią Czechosłowacji, dwukrotną Mistrzynią Austrii i jednokrotną Mistrzynią Francji, co zapewniło jej w owym czasie miano najlepszej narciarki w Europie.

 

To jeszcze nie wszystko – była również uznawana za jedną z najlepszych polskich tenisistek, a także dosiadając koni wyścigowych zdobyła Polską Odznakę Jeździecką. Pilotowała samoloty, m.in. na polskim RWD brała udział w Bałkańskim Lotniczym Rajdzie Propagandowym. W wielu lotach towarzyszyła Żwirce, Wigurze i Bajanowi. Brak czasu nie pozwolił jej na starty w zawodach balonowych i szybowcowych, choć uprawiała i te dyscypliny. Do tego była ładna, miła i dowcipna. Prawdziwa kobieta renesansu!

 

Janina Loteczkowa (z domu Szałowska) urodziła się 28 kwietnia 1902 r. we Lwowie. Mając 16 lat brała udział w obronie swojego rodzinnego miasta, za co została odznaczona Krzyżem Obrony Lwowa. W wieku 23 lat, w czerwcu 1925 r., jako prezent imieninowy dostała od męża motocykl. Był to angielski Francis-Barnett z silnikiem 175 cm³. Już pod dwóch miesiącach wystartowała w pierwszych zawodach motocyklowych, na 10-kilkometrowej trasie Stryj – Bilcza – Wolica, od razu zdobywając pierwsze miejsce w swojej klasie. W 1925 r. stała się również członkinią Polskiego Klubu Motocyklowego.

 

 

Pierwsze zwycięstwo tak rozpaliło jej pasję motocyklową, że od tego momentu brała udział we wszystkich ważniejszych wyścigach i rajdach, zdobywając m.in. mistrzostwo Lwowa. Reprezentując Małopolski Klub Motocyklowy startowała również na torze betonowym w Krakowie. Warszawiacy mogli oglądać jej jazdę podczas zawodów rozpoczęcia sezonu, które corocznie rozgrywano w Strudze.

 

W 1929 r. wystartowała w najważniejszych zawodach – wyścigu motocyklowym o Grand Prix Polski, który odbywał się w Katowicach. Wspomnienie o tej imprezie znajdujemy w autobiograficznej książce Witolda Rychtera: (…) Nadeszła jesień, a z nią ostatni mój poważny wyścig o motocyklowe Mistrzostwo Polski na dystansie 300 kilometrów stanowiących dwadzieścia okrążeń 15-kilometrowego czworoboku szos pod Katowicami. Na ten przecież wyścig czekał mój ostatni własny motocykl – wyścigowy Excelsior 250 cm³, specjalnie sprowadzony przez przedstawicieli: „Kota” Rogozińskiego i Józia Jakubowskiego.

 

 

Do zawodów stanęło ze trzydziestu zawodników, zgrupowanych przeważnie w klasie 500 cm³ i mojej, w której znaleźli się najgroźniejsi rywale krajowi i zagraniczni. W mojej klasie startowała też doskonała zawodniczka (i późniejsza lotniczka), Janina Loteczkowa, niezwykle miła koleżanka. W przeddzień wyścigu, w katowickim ośrodku sportu, przygotowywaliśmy nasze maszyny. Nieopodal Loteczkowa regulowała zawory swego szybkiego BSA, jadącego w mojej kategorii. Uśmiechając się czarująco (a była naprawdę przystojna) zaproponowała mi, abym „ustąpił” jej pierwszego miejsca w jutrzejszym wyścigu, co przecież potrafi docenić. Rozbawiony tą propozycją zgodziłem się, oczywiście żartem, ale z zastrzeżeniem, że jedynie wtedy odstąpię jej dobre miejsce, jeżeli będę musiał wycofać się z wyścigu, na co się nie zanosiło, gdyż Excelsior wyglądał bardzo bojowo i solidnie (…).

Witold Rychter „Moje dwa i czety kółka”, Warszawa 1985.

 

Z powodu awarii motocykla Witold Rychter nie ukończył wspomnianego wyścigu. W zakończeniu opisu katowickiego Grand Prix napisał: (…) Dotrzymałem zatem przyrzeczenia. Loteczkowa była wprawdzie szósta, ale… przede mną (…).

 

Podczas sportowej kariery motocyklowej Loteczkowa używał kilku motocykli. Pierwszym był wspomniany Francis-Barnett 175, po nim przesiadła się na bardzo szybki motocykl Cotton 250 z górnozaworowym silnikiem Blackburne. W owym czasie, za sprawą kilku kolejnych zwycięstw w prestiżowym wyścigu Tourist Trophy, Cottony uchodziły za jedne z najlepszych motocykli wyścigowych w Europie. Jak widać nasza bohaterka sięgała po pojazdy z najwyższej półki. Dosiadała również górnozaworowych: angielskiego BSA 250 i belgijskiego FN 350.

 

 

Za sprawą swojego wdzięku, poczucia humoru, pogody ducha i otwartego charakteru Janina Loteczkowa przyjaźniła się z wieloma znanymi osobami, zaskarbiając ich sympatię oraz obdarzając ich swoją. Na zdjęciach w albumie rodzinnym można zobaczyć ją w towarzystwie m.in.: Jacka Malczewskiego, Jerzego Kossaka, Kornela Makuszyńskiego, prezydenta Ignacego Mościckiego, a z towarzystwa motocyklowego: Jana Rippera, Tadeusza Rudawskiego czy Edwardem Kustanowiczem.

 

Na początku lat 30. fascynacje Loteczkowej zaczęły przesuwać się powoli na lotnictwo, w którym również była uznaną zawodniczką. Od połowy lat 30. sporadycznie pojawiała się na zawodach motocyklowych. Jeżeli już startowała to bardziej w celu spotkania znajomych niż walki o zwycięstwo.

 

Wybuch II wojny światowej zastał ją w Gdyni. Okupację przeżyła w Krakowie, tam też mieszkała po wojnie. Do aktywnego uprawiania sportu nie powróciła. Pozbawiona majątku, pozostawionego we Lwowie, na życie zarabiała przepisując nuty w Państwowym Wydawnictwie Muzycznym. Mimo trudnych warunków bytowych nie opuszczała jej ogromna pogoda ducha. W pamięci osób jej bliskich z okresu powojennego pozostała jako wulkan energii i radości. Janina Loteczkowa zmarła w Krakowie w 6 czerwca 1966 r.

 

 

W historii sportów motorowych w Polsce niewiele kobiet z tak ogromną, szczerą i niegasnącą przez lata pasją zmagało się na równi z mężczyznami.

 

Foto z archiwum rodzinnego udostępniła Anna Ewa Skalska

 






Podziel się z innymi

Dodaj komentarz